| |

Strona główna
| Kto, ile, kiedy... |
W obecnej chwili mamy 20 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519! Ostatni głos oddano dzisiaj o 08:00. Ostatni komentarz napisano 2021-07-01. | |
| Uratowany z pralki - 24.03.2006 r. |
Siedmioletni chłopiec, który postanowił wejść do pralki, lecz nie mógł się z niej wydostać, został uratowany przez ekipę Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy za pomocą oleju - poinformowały służby prasowe tego resortu.
Incydent miał miejsce w środę w obwodzie lwowskim, kiedy to rodzice, zaniepokojeni dziwną ciszą w domu, zaczęli szukać pociechy. Po jakimś czasie, ku swemu wielkiemu zdziwieniu odkryli, że chłopak utkwił w pralce. Podjęte przez matkę i ojca próby uwolnienia malucha nie dały żadnych rezultatów. Zwrócili się wówczas po pomoc do profesjonalnych ratowników. Ekipa, która przybyła na miejsce, po zapoznaniu się z sytuacją podjęła decyzję o rozebraniu pralki. ... czytaj więcej >> |
 |
| Hydrant na boisku - 24.03.2006 r. |
- Ktoś był niespełna rozumu - mówią mieszkańcy Dąbia w gminie Włoszczowa. I pukają się znacząco w czoło, patrząc na hydrant ustawiony na boisku piłkarskim.
Hydrant został ustawiony w poniedziałek w pobliżu bramki. "W tej chwili oczywiście wszyscy umywają ręce i nikt nie chce się tym zająć. Boisko co roku służyło kilku amatorskim drużynom, ale to dla władz gminy nie ma znaczenia. Przecież młodzież na wsi ma tyle innych rozrywek, że boisko jest zupełnie zbędne" - napisał w liście do redakcji pan Robert. ... czytaj więcej >> |
 |
| Kalesony ratunkowe - 23.03.2006 r. |
Katsuo Katugoru japoński wynalazca, który bojąc się skutków trzęsienia ziemi i zalania Tokio wodami oceanu, skonstruował "kalesony bezpieczeństwa".
W razie kontaktu z woda, intymna część garderoby automatycznie wypełnia się sprężonym powietrzem i wynosi człowieka na powierzchnię. Ponieważ kataklizmu nie sposób przewidzieć, Katugoru nigdy nie zdejmował swoich kalesonów. Gdy wszedł w nich do zatłoczonego metra, mechanizm uruchomił się samoczynnie. Sprężone powietrze najpierw rozerwało mu spodnie, a potem poraniło kilku pasażerów, którzy z połamanymi żebrami trafili do szpitala |
 |
| Seriale a rzeczywistość - 22.03.2006 r. |
Polacy tak silnie przeżywają losy bohaterów ulubionych seriali, że często mylą rzeczywistość z filmową fikcją. Aktorom dostaje się czasem laską na ulicy za ekranowy romans.
O tym, jak ludziom zależy na serialowych idolach, przekonał się Adam Malecki, aktor Teatru Żydowskiego z Warszawy, który jako Marcin Galik zagrał epizod gwałciciela w serialu "Na Wspólnej". - Ludzie na ulicy utożsamiali mnie ze złą filmową postacią - mówi. - "Jedzie gwałciciel!" - usłyszałem w tramwaju. Innym razem starsza pani kazała mi opuścić kolejkę do sklepu. Było też wiele wulgaryzmów pod moim adresem - przyznaje.
... czytaj więcej >> |
 |
| Dlaczego nas nie kręcą? - 20.03.2006 r. |
Amerykański magazyn opublikował listę najbardziej aseksualnych kobiet świata.
O tym, czy kobieta jest dla mężczyzny pociągająca czy wręcz przeciwnie, decyduje wiele czynników i wcale nie najważniejszym z nich jest uroda. Chociaż wpływ ma na to przemożny. Oczywiście. Każdy facet zna jednak chociaż jedną kobietę, która mimo że piękna, to jakoś na kochankę się nie nadaje. W grę nie wchodzi to nawet. I czasami trudno to wytłumaczyć. Innym razem jednak powody okazują się bardzo proste i oczywiste. Magazyn "FHM" opublikował listę 100 najbardziej aseksualnych kobiet. I co? ... czytaj więcej >> |
 |
| Z cyklu: ludzie mają za dużo czasu - 19.03.2006 r. |
Brytyjska artystka Shelley Jacobs zamierza odwiedzić każdą ulicę w kraju noszącą jej imię. Przejechała już wiele tysięcy kilometrów i sfotografowała 231 tabliczek z nazwami ulic. Pozostało jej jeszcze 188 - pisze "The Mirror".

Kobieta powiedziała, że pomysł przyszedł jej do głowy, gdy przechodziła ulicą Shelly Road. Od tej pory poszukiwanie nazw ulic z jej imieniem stało się obsesją. Artystka zapowiada, że kiedy obfotografuje już wszystkie brytyjskie tabliczki, zacznie szukać ulic Shelley lub Shelly za granicą. |
 |
| Modlitewnik dla ziomali - 13.03.2006 r. |
"Sorry, Boże, ale moich starych czcić się nie da" - to nie słowa hiphowego przeboju z MTV, lecz fragment modlitwy, którą dla młodzieży napisali dominikanie.
Dziś, gdy 18-letni Jaś Kowalski wybiera się na imprezę, modlitwa jest pewnie ostatnią rzeczą, jaka mu przychodzi do głowy. Do tej pory w katechizmie próżno było bowiem szukać rozmowy z Bogiem na tę właśnie okazję. Teraz już jest i nazywa się "Modlitwa Przed Imprezą". Ale jeśli Jaś spędzi cały weekend przed komputerem, też może doznać religijnego natchnienia. Zmęczony będzie mógł odmówić "Modlitwę po Czacie". Równie popularne mogą być modlitwy, które odmawia się po rozstaniu z chłopakiem, o cierpliwość wobec rodziców, o odwagę pozostania sobą, czy też specjalne litanie do codziennego odmawiania w autobusie w drodze do szkoły. ... czytaj więcej >> |
 |
| Pudzian śpiewa.... - 10.03.2006 r. |
Mariusz Pudzianowski, najsilniejszy człowiek świata, to nie tylko umięśniony twardziel. Poza siłowaniem próbuje także śpiewać
Sprawcą wokalnego debiutu siłacza jest jego młodszy brat i prawa ręka - Krystian Pudzianowski. Przez wiele lat zajmował się organizacyjną stroną mistrzowskiej działalności Mariusza. Jest niewiele mniejszy od "Dominatora" i czasami też startuje w zawodach, ale na niższym szczeblu. Traktuje to jednak wyłącznie jako zabawę. Teraz przyszła kolej na mały rewanż. Kiedy Krystian postanowił zrealizować swoje marzenie o wydaniu płyty i wejściu do muzycznego biznesu, oczywiste było, że może liczyć na pomoc Mariusza. Ta pomoc to przede wszystkim możliwość korzystania z wizerunku "Dominatora" przy promocji płyty czy organizacji koncertów. Dlatego też Mariusz Pudzianowski na płycie po raz pierwszy... zaśpiewa. ... czytaj więcej >> |
 |
| Bajka poprawna politycznie. - 09.03.2006 r. |
Dwa kaczory budują IV Rzeczpospolitą. Pomagają im w tym Indor od paliwa rolniczego i Bocian od becikowego. To wcale nie Orwellowska historia, ale bajka powstała na zamówienie sympatyków braci Kaczyńskich
Byliśmy już rządzeni przez barana, żywo przypominającego prezydenta Lecha Wałęsę i świnię podobną do Aleksandra Kwaśniewskiego. Teraz będzie nam przewodził "Kaczor Doskonały" - pisze w swojej baśni Cezary Piotr Tarkowski, autor kilku bajek i opowiadań dla dzieci.
... czytaj więcej >> |
 |
| Na ślub nigdy nie jest za późno - 04.03.2006 r. |
120-letni Jordańczyk Abu Muhammad zamierza się po raz trzeci ożenić.
Abu stawia swej przyszłej wybrance wysokie wymagania: ma mieć jasne włosy, nie więcej niż 40 lat i być sympatyczną domatorką. "Ważne, by w jej oczach płonęła miłość" - mówi.

Abu Muhammad ma z poprzednich związków 14 dzieci i ponad 100 wnuków i prawnuków. Wygląda na 60 lat, nie ma siwych włosów i prawie żadnych zmarszczek na twarzy, a jego zielone oczy błyszczą zdrowiem i energią. ... czytaj więcej >> |
 |
| Transfer za kotlety. - 01.03.2006 r. |
Rumuński piłkarz Marius Cioara został sprzedany przez drugoligowy klub UT Arad do zespołu Regal Horia (4. liga) w zamian za... 15 kg mięsa.
Nowy klub nie może być jednak zadowolony z transakcji - piłkarz odmówił gry i postanowił zakończyć karierę zawodową. Zamierza przenieść się do Hiszpanii i znaleźć tam pracę w rolnictwie lub przemyśle budowlanym.
"Jest nam przykro ponieważ straciliśmy dwukrotnie - po pierwsze nie zagra u nas dobry zawodnik, a po drugie ponieważ straciliśmy tygodniowy zapas żywności dla naszej drużyny" - przyznał przedstawiciel klubu Regal Horia |
 |
| 3 x 4 = fyfnaście - 01.03.2006 r. |
Angielski piłkarz David Beckham przyznał w wywiadzie dla gazety "Mail on Sunday", że ma klopoty z matematyką. Z rozbrajającą szczerością oświadczył, że nie radzi sobie ze szkolnymi zadaniami... swojego 6-letniego syna.
Z wywiadu wynika, że Beckham przekonał się o swoich matematycznych umiejętnościach, gdy jego syn Brooklyn poprosił go o pomoc w odrobieniu pracy domowej. W rezultacie został odesłany do swojej mamy - byłej piosenkarki zespołu Spice Girls - Victorii Beckham. Usprawiedliwiając się, Beckham powiedział "Mail on Sunday", że za jego szkolnych czasów uczono zupełnie czegoś innego. Według niego, matematyka była wówczas o wiele prostsza. ... czytaj więcej >> |
 |
| Dziwny jest ten świat! - 27.02.2006 r. |
Poniżej znajdziecie zestaw śmiesznych ciekawostek ze świata. Dobrej zabawy!

Pewna babcia, która skończyła niedawno 105 lat, postanowiła wyjść naprzeciw wyzwaniom współczesności i nauczyć się obsługi komputera. Zachęciło ją do tego obserwowanie wnuczków, którzy większość wolnego czasu spędzają, grając w gry komputerowe.
Tatuaże mogą być niebezpieczne. Przekonał się o tym jeden z mężczyzn, który zatrzymany za przekroczenie prędkości, podał policjantowi fałszywe dane. Funkcjonariusz szybko zorientował się, że kierowca kłamie, bo na ramieniu miał wytatuowane prawdziwe imię i nazwisko. ... czytaj więcej >> |
 |
| Olbrzymia wpadka Windowsa - 24.02.2006 r. |
Nietypowy błąd systemu firmy Microsoft zaobserowali w miniony weekend turyści, odwiedzający najbardziej znany plac w Nowym Jorku, a mianowicie Times Square.
 Druga fotka...
Na olbrzymim bilboardzie ukazał się nagle dużego formatu błąd systemowy, dotyczący sterowników Direct X. Awaria spowodowała zatrzymanie wyświetlanych informacji na dłuższy czas. Firma Microsoft nie komentuje na razie zaistniałej sytuacji. |
 |
| Proces o butelkę - 24.02.2006 r. |
Australijczyk, który oskarżył firmę piwowarską o spowodowanie trwałego urazu na skutek otwierania butelki z piwem przegrał proces.
Do wypadku doszło w ekskluzywnej dzielnicy Sydney.
Po partii tenisa Louis Miller udał się do klubowego baru, gdzie został poproszony przez kobietę o otworzenie butelki z piwem. Jak zeznał mężczyzna w trakcie procesu, jedną ręką złapał butelkę a drugą odkręcił kapsel. ... czytaj więcej >> |
 |
|
|