"Sorry, Boże, ale moich starych czcić się nie da" - to nie słowa hiphowego przeboju z MTV, lecz fragment modlitwy, którą dla młodzieży napisali dominikanie.
Dziś, gdy 18-letni Jaś Kowalski wybiera się na imprezę, modlitwa jest pewnie ostatnią rzeczą, jaka mu przychodzi do głowy. Do tej pory w katechizmie próżno było bowiem szukać rozmowy z Bogiem na tę właśnie okazję. Teraz już jest i nazywa się "Modlitwa Przed Imprezą". Ale jeśli Jaś spędzi cały weekend przed komputerem, też może doznać religijnego natchnienia. Zmęczony będzie mógł odmówić "Modlitwę po Czacie". Równie popularne mogą być modlitwy, które odmawia się po rozstaniu z chłopakiem, o cierpliwość wobec rodziców, o odwagę pozostania sobą, czy też specjalne litanie do codziennego odmawiania w autobusie w drodze do szkoły.
W sumie kilkadziesiąt nowych próśb, a wszystkie zamieszczone w opublikowanym właśnie "Modlitewniku dla Młodych". To pierwsze takie wydawnictwo nie tylko w Polsce, ale i na świecie!
- Ważne, że ktoś wreszcie zauważył, że młodzież modli się zupełnie inaczej niż dorośli - ocenia wydawnictwo 23-letnia Ania Jackowska z Olsztyna. - Bo rozmowa z Bogiem dla nas to nie tylko mechaniczne klepanie "Zdrowasiek".
- Tu są po prostu modlitwy przydatne w wielu sytuacjach, w których znajdują się często młodzi ludzie - mówi o. Wojciech Jędrzejewski, dominikanin z Łodzi, twórca modlitewnika. Kto jak kto, ale on zna młodzież na wylot - dwa lata uczył religii w Zespole Szkół Budowlanych w Szczecinie, przez sześć lat był duszpasterzem licealistów w Warszawie, a od roku pracuje ze studentami. Właśnie w trakcie pracy z młodymi, wspólnych wyjazdów zrodził się pomysł stworzenia dla nich specjalnego modlitewnika. - Oni myślą, że z pewnymi emocjami nie ma sensu przychodzić do Pana Boga i w związku z tym rezygnują z modlitwy w ogóle - wyjaśnia o. Jędrzejewski. - Myślą, że za swoje grzechy czy swoją nienawiść, którą do kogoś czują, można jedynie przepraszać. Nie wiedzą, że można z tych "złych emocji" utkać wspaniałą modlitwę. Wystarczy sobie uzmysłowić, że Bóg jest ze mną zawsze - nie tylko wtedy, gdy nie grzeszę i jestem grzeczny, ale także - a może przede wszystkim - wtedy, kiedy jestem słaby.
Wiele modlitw może razić szczególnie starszych swoim językiem, ale według duchownego na pewno nie zdziwi adresatów.
- Taki język lepiej obrazuje sposób myślenia młodego człowieka i lepiej do niego trafia - mówi o. Jędrzejewski. - Teksty tworzyli lub współtworzyli zresztą młodzi ludzie. Dzięki temu modlitewnik nie jest zbiorem sztucznym wymyślonym przez katechetę.
Ci, którzy szukają modlitewnika, nie znajdą go w parafialnej kancelarii ani na stoisku przed kościołem. Zgodnie z duchem czasu książeczka rozprowadzana jest przez internet. Można ją kupić w większości wirtualnych księgarń. Cena również nie będzie odstraszać. Za wydawnictwo trzeba zapłacić zaledwie 10 zł. |