| |

Strona główna
| Kto, ile, kiedy... |
W obecnej chwili mamy 23 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519! Ostatni głos oddano dzisiaj o 08:00. Ostatni komentarz napisano 2021-07-01. | |
| Żonaty Azor - 23.02.2006 r. |
W ramach rytuału odczyniania złego uroku rzuconego na 7-letnią dziewczynkę i jej rodzinę, siedmiolatkę z górniczego miasta Dhanabad w indyjskim stanie Bihar poślubiono bezpańskiemu psu.
U Shivam Munda najpierw pojawiły się zęby w górnej szczęce, a dopiero później w dolnej, co uznawane jest za zły omen przez plemię Santhal, do którego dziewczynka należy - poinformowała agencja PTI.
Pracownik kopalni węgla Kundan Munda wyjaśnił agencji, że jego córka poślubiła psa tylko po to, aby "odczynić urok", i że w przyszłości będzie mogła poślubić mężczyznę.
Tradycyjne ceremonie ślubne trwały trzy dni z udziałem przyjaciół i rodziny.
Podobna historia miała miejsce w 2003 roku w Zachodnim Bengalu, kiedy dziewięcioletnią dziewczynkę "wydano za mąż" za psa wałęsającego się po ulicy.
Plemię Santhal uważa, że dziecku grozi poważne niebezpieczeństwo, jeśli pierwsze stałe zęby wyrosną mu najpierw w górnej szczęce. Za jedyne remedium uważane są zaślubiny z psem. |
 |
| I Mistrzostwa Świata w puszczaniu czajnika - 20.02.2006 r. |
Zmagania olimpijskie w Turynie nie dostarczyły w sobotę tylu wrażeń, co I Mistrzostwa Świata w Puszczaniu Czajnika po Lodzie w Olsztynie

Na pomysł zorganizowania zawodów wpadło uniwersyteckie Radio UWM FM. - Siedzieliśmy w redakcyjnej kuchni i zastanawialiśmy się nad jakimś "odlotowym" pomysłem na ferie. A że przed oczami mieliśmy tylko elektryczny czajnik, pomyśleliśmy sobie, że tradycyjny czajnik z gwizdkiem z powodzeniem mógłby być wykorzystany do nietypowego curlingu - opowiada Małgorzata Sadowska z UWM FM. ... czytaj więcej >> |
 |
| Palce lizać! - 17.02.2006 r. |
Małżeństwo z Manchesteru uczciło 50. rocznicę swojego związku otwarciem puszki z kurczakiem, którą przechowywali od dnia ślubu - pisze "The Mirror".
Les i Beryl Lailey otrzymali puszkę w prezencie ślubnym i jako pamiątkę przechowywali ją od 1956 roku, postanawiając otworzyć dopiero na jubileusz "złotych godów". Kiedy uroczyście dokonano otwarcia, okazało się, że zawartość nadaje się do spożycia i nie wykazuje śladów zepsucia. Kurczak został zjedzony na rocznicowy obiad i nie zaszkodził małżeńskiej parze. Lekarze, którzy na wszelki wypadek przebadali oboje siedemdziesięcioparolatków potwierdzili, że jedzenie musiało być w porządku. Prawdopodobnie sekret jego świeżości tkwił w idealnym zapieczętowaniu puszki - uważają brytyjscy eksperci ds. żywienia. |
 |
| Odszkodowania - 17.02.2006 r. |
Zamarznięte wiewiórki, wściekłe osy i zabłąkane ziemniaki - na to m.in. skarżą się w towarzystwach ubezpieczeniowych kierowcy - wynika z ankiety przeprowadzonej przez jedno z nich. Niesamowite incydenty związane ze zwierzętami znajdują się na czele najdziwniejszych skarg zmotoryzowanych, na drugim miejscu są wypadki, w których rolę odgrywało jedzenie.

Jeden z kierowców napisał, że z drzewa spadła martwa zamarznięta wiewiórka na przednią szybę i dlatego spowodował kolizję, inny oskarżał osę, która użądliła go w nogę i dlatego wykonał nieprzepisowy manewr, a jeden nawet zrzucił winę na... ziemniaka, który "niespodziewanie" wpadł mu pod hamulec i dlatego nie mógł się zatrzymać. Rzecznik towarzystwa ubezpieczeniowego powiedział, że najdziwniejszą skargą kierowcy, z jaką się spotkał, było domaganie się odszkodowania za... zmrożony kebab, który ktoś wyrzucił przez okno, a który miał uszkodzić maskę wozu. |
 |
| "Złote Pały", czyli konkurs na policyjne absurdy - 15.02.2006 r. |
Chcesz zostać policyjną Złotą Pałą? Jeśli zrobisz coś wyjątkowo głupiego, koledzy po fachu na pewno zgłoszą cię do tego nieoficjalnego konkursu na Internetowym Forum Policyjnym. To niezależna witryna, na którą można jednak wejść ze strony komendy głównej.

Historyczną, bo pierwszą Złotą Pałą został w styczniu były zastępca komendanta głównego Marek Hebda, który w nowosądeckim supermarkecie chciał ukraść ładowarkę do telefonu komórkowego. W polu wicekomendant pozostawił policyjnego psychologa z Katowic, który pochwalił się w telewizji, że doprowadził do zatrzymania zabójcy, chociaż nie miał nic wspólnego ze ściganiem sprawcy mordu. Z Hebdą przegrali nawet policjanci, którzy zamknęli przestępców w pokoju z oknem bez krat. Jeden z bandytów uciekł, a drugi zapukał w drzwi i poinformował o tym fakcie funkcjonariuszy. ... czytaj więcej >> |
 |
| Polacy mają za duże jaja! - 14.02.2006 r. |
W łódzkich sklepikach sprzedawane są nielegalne kurze jaja o rozmiarze XXXL i dwóch żółtkach. Można je dostać tylko spod lady, ponieważ przepisy Unii Europejskiej nie pozwalają na handlowanie takimi gigantami - pisze "Express Ilustrowany".

- Nie mieszczą się w platonkę, bo każde z nich jest trzy razy większe niż największe legalne jajko. Dziesięć jaj waży aż 2 kg! Warto za nie płacić po 50-55 groszy za sztukę - opowiada łodzianka, która co tydzień kupuje wielkie jaja. ... czytaj więcej >> |
 |
| Ślub w promocji! - 13.02.2006 r. |
Kościół chce zachęcić wiernych żyjących na "kocią łapę" do legalizacji związków. Jak? Na przykład zwalniając ich z opłat "co łaska" za udzielenie ślubu.

Pani Renata wyszła za mąż pięć lat temu. Związek zawarła jedynie przed urzędnikiem stanu cywilnego. Ślubu kościelnego do dziś nie wzięła. - Od księdza usłyszeliśmy, że musimy wnieść opłatę "co łaska", czyli 750 złotych. Dlatego zrezygnowaliśmy - mówi radomianka. ... czytaj więcej >> |
 |
| Jestem Jezusem Chrystusem polityki - 12.02.2006 r. |
Najpierw był Napoleon, teraz Chrystus. Premier Włoch Silvio Berlusconi porównał się z oboma, wywołując pogardę przeciwników politycznych i zdziwienie własnych partnerów koalicyjnych.
"Jestem Jezusem Chrystusem polityki" - cytują włoskie media wypowiedź premiera na kolacji z jego zwolennikami w sobotę wieczorem. "Jestem cierpliwą ofiarą, znoszę każdego, poświęcam się dla każdego" - powiedział Berlusconi.
Lewicowy parlamentarzysta Giuseppe Giulietti zażartował w związku z tym, że jest pewien, iż "Pan Bóg i reszta rodziny Pana Jezusa nie przyjęli tego dobrze". ... czytaj więcej >> |
 |
| Używane majty sprzedam... - 10.02.2006 r. |
21-letni tajlandzki informatyk nie tylko kradł damską bieliznę ich właścicielkom, ale odsprzedawał potem używane dessous w Internecie - grozi mu za to pięć lat więzienia.

"Już wcześniej mieliśmy do czynienia ze złodziejami majtek, ale oni kradli na własny użytek. Po raz pierwszy jesteśmy świadkami, że ktoś kradnie, a potem odsprzedaje bieliznę" - skomentował zdziwiony przedstawiciel tajlandzkiej policji. ... czytaj więcej >> |
 |
| Szkodliwy wpływ Królewny Śnieżki - 09.02.2006 r. |
Naukowcy z uniwersytetu w estońskim Tartu (d.Dorpat) proponują, by z programu lektur dla szkół podstawowych usunąć powszechnie znaną bajkę "O Królewnie Śnieżce" jako szkodliwą dla wychowania dzieci - podał estoński dziennik "Eesti Paevaleht".

Dziennik napisał, że badacze doszli wniosku, że bajka jest głupia i naiwna, jak zresztą i sama Śnieżka, która pozwala się oszukiwać, pierze i sprząta u krasnali, co jest formą zapłaty za możność mieszkania w ich domku.
Estońscy naukowcy widzą też w Królewnie Śnieżce nie licujący ze współczesnością wizerunek kobiety - gospodyni domowej.
Badacze zarekomendowali autorom programów szkolnych, by na lektury dla dzieci wybierali utwory związane ze współczesnością.
Nie podano, jaką dziedzinę reprezentują naukowcy odnoszący się tak krytycznie do bajki o Królewnie Śnieżce. |
 |
| Stać! Masarnia! - 07.02.2006 r. |
Ważąca ponad 120 kilogramów Rosjanka przez ponad godzinę przetrzymywała niedoszłego włamywacza siedząc na nim w oczekiwaniu na przyjazd policji.
41-letnia kobieta rzuciła się na jednego z trzech mężczyzn, którzy włamali się z bronią do jej mieszkania w Uljanowsku i zażądali pieniędzy.
Złodziej natychmiast upadł pod jej ciężarem na ziemię i nie był w stanie się podnieść. Pozostali przestępcy uciekli, zaś dzielna kobieta siedziała na bandycie do czasu przyjazdu policyjnego radiowozu. |
 |
| Światowe dziwactwa. - 06.02.2006 r. |
Oto mała porcyjka światowych dziwactw, których nie znajdziecie w czołówkach gazet.

Johann Rauber był niemile zaskoczony, gdy po 2-tygodniowej nieobecności wrócił do swojego domu w szwajcarskiej miejscowości Muenchenbuchsee i znalazł ciało tajemniczego człowieka na własnej sofie w salonie. Ciała do dziś nie zidentyfikowano. Nie wiadomo też, co mężczyzna robił w domu obcej osoby.
Pewien nowo-zelandzki doktor stracił cierpliwość i zamienił należącą do niego prywatną klinikę w Coopers Beach na... wysokiej klasy dom publiczny. Pan doktor zamknął centrum rok temu, po nieudanej próbie dogadania się z władzami w sprawie finansowania leczenia ... czytaj więcej >> |
 |
| Świecące kapcie! - 03.02.2006 r. |
Ciemne zakamarki domu nieraz doprowadzają do szału nocne marki, które pechowo potykają się o dywan, uderzają o meble albo nabijają sobie guzy. Amerykanie wybawią ich z opresji - wymyślili świecące w mroku kapcie!
Niezwykłe kapciuchy są miękkie, cieplutkie i mają specjalną antypoślizgową podeszwę. Największą ich zaletą są niebieskie diody, które zapalają się w nocy i oświetlają drogę. Dzięki nim nie trzeba zapalać światła ani szukać latarki. Amerykański gadżet firmy Brightfeet docenią np. rodzice małych dzieci, którzy w nocy biegną po mieszkaniu do swoich płaczących pociech. Papucie przydadzą się też tym, którzy nie chcą budzić domowników, gdy wstają do toalety, no i oczywiście nocnym łakomczuchom. Światło w kapciach włącza się samo, gdy tylko właściciel włoży je na nogi. Uruchamia je po prostu ciężar człowieka.
... czytaj więcej >> |
 |
| Serdecznie wypraszamy! - 02.02.2006 r. |
Zbytni apetyt na pieczeń i dieta zalecona przez lekarza pewnej amerykańskiej parze stały się powodem nieprzyjemnego incydentu w restauracji na przedmieściach Salt Lake City, serwującej posiłki w formie samoobsługowego szwedzkiego stołu.

Parę, która po raz dwunasty chciała poczęstować się pieczenią wołową, wyproszono z restauracji.
Gdy miłośnicy pieczeni nie chcieli wyjść, wezwano policję, która wyprowadziła obżartuchów. Tłumaczyli oni, że restauracja "Chuck-A- Rama" zachęcała klientów, iż będą mogli jeść tu do woli, a powodem skoncentrowania się na pieczeni było zalecenie lekarza. Żądali też zwrotu pieniędzy za kolację. ... czytaj więcej >> |
 |
| W okolicach Ełku ktoś ukradł... jezioro - 01.02.2006 r. |
To nie żart. Sprawą zajęła się policja. Z kilkuhektarowego akwenu koło Ełku kroś spuścił całą wodę wraz z pływającymi w niej rybami. Pozostała jedynie pusta niecka.

Dzierżawca przyjeziornej działki zgłosił policji kradzież. Złodziej lub złodzieje prawdopodobnie wykopali kanał, którym spuścili wodę.
- Dotarła do nas informacja dotycząca kradzieży jeziora. Sprawa jest rozwojowa - powiedziała Radiu 5 Emilia Czuper z komendy policji w Ełku.
Sprawcom kradzieży jeziora grozi do 2 lat więzienia. |
 |
|
|