21-letni tajlandzki informatyk nie tylko kradł damską bieliznę ich właścicielkom, ale odsprzedawał potem używane dessous w Internecie - grozi mu za to pięć lat więzienia.

"Już wcześniej mieliśmy do czynienia ze złodziejami majtek, ale oni kradli na własny użytek. Po raz pierwszy jesteśmy świadkami, że ktoś kradnie, a potem odsprzedaje bieliznę" - skomentował zdziwiony przedstawiciel tajlandzkiej policji.
Amator damskiego dessous został przyłapany na gorącym uczynku w poniedziałek, w chwili gdy przywłaszczał sobie siedem fig suszących się przed domem mieszkanki drugiego co do wielkości miasta Tajlandii, Nakhon Ratchasima.
W trakcie rewizji w mieszkaniu zatrzymanego, policja znalazła jeszcze około dwudziestu par noszonych majtek, przygotowanych do wysłania klientom, głównie w Bangkoku.
Interes szedł chyba nieźle: młody człowiek proponował zestaw dziesięciu majteczek za 5.000 bahtów (113 euro).
|