| |

Strona główna
| Kto, ile, kiedy... |
W obecnej chwili mamy 14 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519! Ostatni głos oddano dzisiaj o 08:00. Ostatni komentarz napisano 2021-07-01. | |
| Teksty > Śmieszne teksty > Ich Troje |
Mamy wreszcie koalicję
Rząd, tak zwany większościowy
Który zadbać chce – o dziwo
O interes narodowy.
Szkoda, że tak zacnych rządów
Do tej pory brakowało
Przez co z tego „interesu”
Tak niewiele już zostało.
Ten, ma jednak być uczciwy
Co korupcją się nie brudzi
Stawiający nad prywatę
Dobro kraju i los ludzi.
Nowy premier zapowiada
Że dość afer i skandali
Koniec ery hochsztaplerów
Przekrętasów i kanalii.
Patrząc jednak na gabinet
Wojowniczy z krwi i kości
To, te piękne deklaracje
Muszą budzić wątpliwości.
Cyrk ten nie ma na etacie
Poganiacza czy tresera
Co Giertycha by poskromił
Lub okiełznał złość Leppera.
Kiedyś Kulej był w pobliżu
Co miał dryg i ciętą łapę
I mógł, jak to mówi Jędrek
Dać łobuzom w ryj czy w papę.
A dziś tym, co w pysk uderzy
By kraj dorwać w swoje szpony
Jest pupilek polskich sądów
Wielki wódz Samoobrony.
Nie tak dawno on w gumiakach
Na blokadach stał podpity
Bo niedobry Balcerowicz
Kazał spłacać mu kredyty.
Potem zboże gdzieś rozsypał
Waląc stróża w łeb motyką
To znów w Sejmie łapówkarstwo
Wmawiał znanym politykom.
Klewki również on rozsławił
Z Talibami i wąglikiem
Kiedyś bójką rozgłos zdobył
Z nieugiętym komornikiem.
I tak sobie ten watażka
Przez nikogo nie tępiony
Z kryminalną kartoteką
Trafił z celi na salony.
Dziś, ten człowiek opętany
O siermiężnych wręcz manierach
Nie wiadomo jakim cudem
Już zastępcą jest premiera.
Ma gabinet, sekretarkę
Wóz w skórzanej tapicerce
I na wzór sołtysa z Klewek
Grzebyk z lustrem w butonierce.
Przed kamerą figle stroi
Media chętnie kokietuje
Do pełnego szczęścia chłopu
Jeno wstydu ciut brakuje.
Ledwo przyszedł, a już wrzeszczy
Że on Polskę zmieniać musi
Że już wkrótce żyć będziemy
Jak w sąsiedniej Białorusi.
Ja mu wierzę, że tym razem
Spełni swoje zamierzenia
Skoro od lat z Łukaszenką
Wymieniają doświadczenia.
Bo do Unii - mu daleko
Do Brukseli i Wspólnoty
Wkurza go, że tam po polsku
Nie umieją gadać kmioty.
Że mu dranie nakazują
Ile sadzić ma kapusty
Że swym krowom przez nich musi
Przed udojem umyć biusty.
Oceniając tą komedię
Zauważyć chyba pora
Że ten urząd i zaszczyty
On otrzymał z rąk Kaczora.
Od naszego prezydenta
Który pragnie przecież sławy
Jako jeden sprawiedliwy
I jak nikt w tym kraju prawy.
A więc wszystko jest w porządku
Nie ma co się denerwować
Zgodnie z wolą prezydenta
Trzeba Polskę lepperować.
Skoro nie ma w naszym kraju
Mądrzejszego menadżera
Przyszło stawiać na prymityw
Na Giertycha i Leppera.
Wiem, że mądrzy wyjechali
Nie znajdując tu przyszłości
Więc oddajmy może Polskę
W ręce Bożej Opatrzności.
Autor: "Custani"
|
|
|
|
|