Dowcipy Filmiki Gry online Mp3 Obrazki
PPS-y Teksty Życzenia  
Masz dosyć reklam? ||
 
 
   
 

Strona główna

Dowcipy
Chuck Norris
Informatyczne
Małżeńskie
Nonsens
O blondynkach
O dresiarzach
O hrabim
O Jasiu
O pijakach
O studentach
O teściowej
Twoja stara
Stirlitz
więcej dowcipów>>
Teksty
Ciekawostki ze świata
Śmieszne teksty
Zagadki i sztuczki psychologicze
więcej tekstów>>
Gry online
Arcade
Bijatyki
Dla Dzieci
Fabularne
Intelektualne
Kasyno
Multiplayer
Platformowe
Przygodowe
Room Escape
Sportowe
Strzelanki
Zręcznościowe
więcej gier>>
Filmiki
Bonusy filmowe
Dubbing
Japońskie teleturnieje
Kabarety
Teledyski & parodie
Reklamy
Sportowe
Zwierzęta
Wpadki na wizji
Zwierzęta
Z życia wzięte
więcej filmików>>
Mp3
Detektyw Inwektyw
Dzieci wiedzą lepiej
Edi800 &...
Grzegorz Halama
Huta '99
Kabaret NapAd
Kabaret OT.TO
Kabaret Tey
To zdarzyło się na prawdę
więcej mp3>>
Flashe
Knox's Korner
Parodie
Piosenki
Salad Fingers
Tajemnicze
Xiao Xiao
Z życia flashów
więcej flashów>>
Obrazki
Ciekawe
Komiksy
Komputery
Reklamy
Rysunki
Samochody
Sport
VIP-y
Wklejanki
Zoo
Z życia wzięte
więcej obrazków>>
PPSy
Interaktywne
Ku pokrzepieniu serc
Polityczne
Różne
Śmieszne
więcej ppsów>>
Kto, ile, kiedy...
W obecnej chwili mamy 16 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519!
Ostatni głos oddano dzisiaj o 18:20.
Ostatni komentarz napisano 2021-07-01.

Teksty > Śmieszne teksty > Chwila Prawdy dla Rolników
Witam Państwa w kolejnym 1258 odcinku Chwili Prawdy dla Rolników!
Jesteśmy z Wami już od 12 lat 5 miesięcy 3 tygodni i 17 dni. Oto Ja, Zbychu Chałka. Nadajemy nasz program bez przerwy, ale co ja Będę was zanudzał. Przejdźmy do sedna tego programu. Dziś wybierzemy się do rodziny Brzęczyszczykiewiczów w Ciecholewach.

Po bardzo długiej podróży dotarłem wkońcu na pipdówę i spotkałem się z bardzo miłym przyjęciem. Na wstępie poczęstowali mnie chlebem i solą oraz napojami wyskokowymi(czyt. bimber). Po chwili rozmowy doszliśmy do momentu wybierania nagród. Pan Staszek wybrał traktor Ursus z dwoma biegami. Pani Zenobia od lat marzyła o nie tępiącej się, tytanowej kosie półautomatycznej. Córka Pańswa Brzęczyszczykiewiczów wybrała bardzo ekologiczne, nie wywołujące reakcji alergicznych gumiaki do gnoju. Natomiast 5-letni synek wybrał mini-podręczny zestaw farmera, czyli ćwiartkę wódki i kiełbachę na zagrychę.

Wszyscy zadowoleni z wyboru nagród postanowili dowiedzieć się jakie czeka na nich zadanie. Specjalnymi wykonanymi z drewna opaskami zasłoniłem im oczy i nakazałem ekipie z programu wnieść rekwizyty. Po chwili Brzęczyszczykiewiczowie odsłonili oczy. "To jest Pani Jadzia Posadzka" - przedstawiłem im Panią Jadzie. Po dziesięciu minutach Pani Jadzia upędziła pierwszej klasy Bimber z kurzych odchodów! Nasi zawodnicy przecierali oczy ze zdumienia a kopary opadły im do ziemi. Powiedzieli, że pędzą bimber ale nie w takim tępie. Zajmuje im to przy dobrych wiatrach tydzień a normalnie to dwa. Wtedy ja oświadczyłem im, że to tylko rozgrzewka. Na twarzach rolnika i rodziny pojawiła się ulga.

Po chwili powiedziałem: "Oto wasze zadanie." W tym samym momencie Pani Jadzia zaczęła pić wódkę z gwinta. Wypiła 2 litry. Potem powstała i przeszła 10 metrów po wyznaczonym torze. Rodzina oniemiała ze zdumienia.
Potem powiedziałem: "Zadanie polega na wypiciu 2 litrów wódki w ciągu 2 minut. Następnie należy wstać oraz podejść do trasy liczącej 10m długości i 1m szerokości. Gdzie trzeba przejść trasę w czasie 20 s. Potem należy zatrzymać się i ustać 5s w miejscu. Zadanie uważa się za niewykonane jeżeli:
-zawodnik nie wypije wódki w ciągu 2 minut
-zawodnik podczas spaceru wyjdzie jedną nogą poza wyznaczoną trasę
-zawodnik nie ustoi 5s w miejscu.
To zadanie jest dla Staszka."

Kiedy rolnik to usłyszał oniemiał, ale po chwili postanowił usiąść i spróbować wykonać to zadanie. Po niespełna połówce padł na glebę i nie dawał znaku życia. Uprzejmie się pożegnałem oraz życzyłem powodzenia rodzinie w wykonaniu tego zadania.

Nie opowiem Państwu w całość tego co się działo w Ciecholewach bo zajęłoby to zbyt dużo czasu, ale postaram się streścić najważniejsze wydarzenia. Tak więc:
Poniedziałek, dzień 1: Pan Staszek wypił litr wódki po czym padł i spał cały dzień.
Wtorek, dzień 2: Stanisław wypił 2 litry trunku powstał by po chwili paść i podobnie jak wcześniej paść i spać cały dzień.
Środa, dzień 3: Zawodnik poprosił o dostarczenie kolejnych 150 litrów ponieważ poprzednie mimowolnie wypił z kolegami świętując dostanie się do programu.
Czwartek, dzień 4: Nie zdarzyło się nic ciekawego oprócz fakty iż Pan Saszek poprosił o kolejną dostawę.
Piątek, dzień 5: Stachu wykonał zadanie, ale w złej technice ponieważ 10 metrów przebył na czworaka.
Sobota, dzień 6: Nic ciekawego
Niedziela, dzień 7: Zawodnik poprawił styl pokonywania trasy i tym razem przebył ją prawidłowo.

Po tygodniu prób Państwo Brzęczyszczykiewiczowie są z nami w studiu! Powitajmy ich gromkimi brawami
-Panie Stachu przejdźmy może od razu do zadania..
-Oczywiście
-Najpierw jednak bardzo krótki trwający jedyne pół godziny blok reklamowy!


Witam Państwa serdecznie po tej krótkiej przerwie. Teraz przedstawię zasady zadania:
Zadanie polega na wypiciu 2 litrów wódki w ciągu 2 minut. Następnie należy wstać oraz podejść do trasy liczącej 10m długości i 1m szerokości. Gdzie trzeba przejść trasę w czasie 20s. Potem należy zatrzymać się i ustać 5s w miejscu. Zadanie uważa się za niewykonane jeżeli:
- zawodnik nie wypije wódki w ciągu 2 minut
- zawodnik podczas spaceru wyjdzie jedną nogą poza wyznaczoną trasę
- zawodnik nie ustoi 5s w miejscu.

"Panie Staszku oto twoja chwila prawdy!"
Proszę Państwa proszę popatrzeć na tę technikę picia. Tego się nie da nauczyć z tym się trzeba urodzić. Minęło 30 sekund a zawodnik wypił już litr i nawet nie parzy go w gardło. Stachu właśnie zabiera się za drugą butelkę minęło dokładnie 69 i pół sekundy a Pan Staszek wypił już dwie butelki, choć czas drugiej jest dużo gorszy, ale to już historia. Teraz Staszek przymierza się do spaceru. Już ma za sobą metr, dwa, trzy. Właśnie pokonał 5, przymierza się do 6 lecz mamy przeciąg w studiu i zawodnik cofnął się trzy pola do tyłu. Teraz jednak ustawił się pod dobrym kątem i złapał wiatr w uszy lecz czy zdąży wyhamować przed dziesiątym metrem?? Dał rade i teraz końcowe odliczanie 5, 4, 3, 2, 1, 0! Właśnie Pan Stanisław wygrał nagrodę dla siebie i dla rodziny i za moment rozpocznie się taniec zwycięstwa!

Zapeszyłem. Zapeszyłem proszę Państwa Stachu zamiast się cieszyć to padł. Teraz śmierdzi i śpi. Uprzejmie proszę ekipę sprzątającą o wyniesienie tego zawodnika za kulisy.

Tym niezbyt przyjemnym akcentem kończymy nasz program i do zobaczenia za tydzień.

Fajne? Wyœlij link znajomemu:



| Głosów: 5 | Dodał: Stysiak | Kiedy: 2005-07-12

Dodaj swoją ocenę:


Chcesz komentować? Zarejestruj się!

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy, możesz być pierwszy!