Dowcipy Filmiki Gry online Mp3 Obrazki
PPS-y Teksty Życzenia  
Masz dosyć reklam? ||
 
 
   
 

Strona główna

Dowcipy
Chuck Norris
Informatyczne
Małżeńskie
Nonsens
O blondynkach
O dresiarzach
O hrabim
O Jasiu
O pijakach
O studentach
O teściowej
Twoja stara
Stirlitz
więcej dowcipów>>
Teksty
Ciekawostki ze świata
Śmieszne teksty
Zagadki i sztuczki psychologicze
więcej tekstów>>
Gry online
Arcade
Bijatyki
Dla Dzieci
Fabularne
Intelektualne
Kasyno
Multiplayer
Platformowe
Przygodowe
Room Escape
Sportowe
Strzelanki
Zręcznościowe
więcej gier>>
Filmiki
Bonusy filmowe
Dubbing
Japońskie teleturnieje
Kabarety
Teledyski & parodie
Reklamy
Sportowe
Zwierzęta
Wpadki na wizji
Zwierzęta
Z życia wzięte
więcej filmików>>
Mp3
Detektyw Inwektyw
Dzieci wiedzą lepiej
Edi800 &...
Grzegorz Halama
Huta '99
Kabaret NapAd
Kabaret OT.TO
Kabaret Tey
To zdarzyło się na prawdę
więcej mp3>>
Flashe
Knox's Korner
Parodie
Piosenki
Salad Fingers
Tajemnicze
Xiao Xiao
Z życia flashów
więcej flashów>>
Obrazki
Ciekawe
Komiksy
Komputery
Reklamy
Rysunki
Samochody
Sport
VIP-y
Wklejanki
Zoo
Z życia wzięte
więcej obrazków>>
PPSy
Interaktywne
Ku pokrzepieniu serc
Polityczne
Różne
Śmieszne
więcej ppsów>>
Kto, ile, kiedy...
W obecnej chwili mamy 7 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519!
Ostatni głos oddano dzisiaj o 13:58.
Ostatni komentarz napisano 2021-07-01.

Teksty > Śmieszne teksty > Przygoda z TPSA
1 dzień przygody, środa 3 wrzesień

Dzwonie do infolinii zamówić neostradę.
Gdzie proszony jestem o podanie następujących danych:


Nr telefonu
Imię
Nazwisko
Nazwa firmy
Miejscowość
Ulica
Nr domu
NIP
Regon
Nr klienta

Przy nipie i dalszych spytałem konsultanta czy nie może spojrzeć w bazę danych i przepisać, gdyż nie pamiętam tych danych. Niestety nie może, bo nie ma dostępu do tych danych.

OK. trudno

Po całej procedurze konsultant poleca mi zapisać numer zlecenia cos w stylu SG/512/256

Pytam się co się stanie gdy zapomnę tego numeru. Konsultant informuje, że nic bo mogę podać numer telefonu. Pytam się, po co w takim razie numer zlecenia?. Konsultant nie wie, po co. OK. to TPsa, rzeczywistość po drugiej stronie lustra

2 dzień przygody, czwartek 4 wrzesień

Jadę z Mamą, na którą zarejestrowany jest telefon, do telepunktu
W telepunkcie wiszą kartki: "przepraszamy z powodu awarii systemu komputerowego dniu dzisiejszym realizowanie usługi neostrada jest niemożliwe"

Pytam się czy jutro system będzie czynny. Nikt nie wie.

3 dzień przygody piątek 5 wrzesień

Jadę z mamą do telepunktu. Tam kolejka na 8 osób. Jak się okazuje z powodu obciążenia systemu jedna osoba obsługiwana jest około 15-40 min.
Po 4 godzinach jestem, mam mój modem Sagem 800 fast. Umowa podpisana jest super!

6 dzień przygody, poniedziałek 8 wrzesień

Mijają trzy dni sygnału dalej nie ma. Zgodnie z instrukcją dzwonie do infolinii tam jednak nie mogę się połączyć z działem technicznym, za dużo zgłoszeń wyrzuca mnie z systemu.

Próbuje połączyć się przez godzinę. Nic z tego.

10 dzień przygody sobota 13 września

Udaje mi się dodzwonić do infolinii technicznej. Informuje konsultanta, że nie mam sygnału. Konsultant mówi, że wszystko idzie zgodnie z planem teraz zostało tylko zcrossowanie kabla w centrali. OK. czekam na zcrossowanie kabla.

17 dzień przygody piątek 19 września

Mija 10 dni roboczych, które TPsa ma na podłączenie mi sygnału neostrady. Sygnału dalej nie ma. Dzwonie do infolinii technicznej. Bezskutecznie. Nie można się połączyć.
Tu zaczyna się Cyrk

18 dzień przygody sobota 20 września

Rano udaje mi się dodzwonić do infolinii technicznej. Informuje konsultanta, że nie mam sygnału. Konsultant mówi, że wg jego danych sygnał został podłączony 17 września. Konsultant informuje mnie, że zdarza się, iż sygnał podłączany jest niewłaściwej osobie (dooobre!!). Składam reklamację
Myślę, że mam uszkodzony komputer (coś ze sterownikami etc). Wiozę moją maszynę do Eli. Ela też ma neostradę (sprawną).

Mój komputer(oraz mój modem) u Eli działa bez zarzutu. Dla wszelkiej pewności komputer Eli jedzie do mnie sprawdzić, czy moja linia rzeczywiście jest głucha. Linia jest głucha.

20 dzień przygody poniedziałek 22 września

Próbuje dodzwonić się do infolinii. Bez szans. Dzwonie do biura numerów TPsa proszę o telefon do centrali w Pruszkowie (mojej centrali). Nie mają żadnego telefonu do centrali w Pruszkowie. Trudno. Wsiadam do samochodu jadę do centrali do działu technicznego. Sprytnie udaje mi się wejść do pokoju 2-10 gdzie rozmawiam z facetem odpowiedzialnym za to, co mi się przytrafiło. Facet mówi, ze do mnie zadzwoni ok. 15.00. Nie dzwoni ani o 15.00 ani nigdy. Szkoda, że nie wziąłem jego nazwiska.

21 dzień przygody wtorek 23 września

Razem z moim Tatą, postanawiamy obdzwonić cała TPsa i coś z tym zrobić.

Zaczynamy od Pionu Klientów Indywidualnych.

Joanna S. recepcjonistka przyjmuje moją reklamację, obiecuje załatwić sprawę. Zapewnia, że po jej interwencji wszystko będzie OK, a w ciągu godziny ktoś do mnie zadzwoni. Nikt nie dzwoni. Ponownie rozmawiam z panią S., proszę o telefon do kogoś, kto odpowiada za mnie jako klienta. Dostaje telefon dyrektora mojego Obszaru, Pana P.. Rozmawiamy z jego sekretarką, która robi, co tylko może, aby nas spławić. Jesteśmy twardzi. Nie dajemy się, prosimy o połączenie z Panem P. Nic z tego.

Informujemy sekretarkę, że nasz serdeczny przyjaciel B.(ważna figura tepsy) byłby zasmucony takim traktowaniem klientów. Zostawiamy nasz telefon i prosimy sekretarkę, aby Pan P. się z nami skontaktował.
Dzwoni do mnie Ewa K.(nie wiem, z jakiego pionu). Informuje mnie, ze w centrali będą restartowane porty i, że to powinno pomóc. Nie pomaga sygnału dalej nie ma.

Dzwonię do Ewy K.(E.K.). Zawiadamiam, że dalej nic nie działa. E.K. oznajmia, że w takim razie musi do mnie przyjechać monter i że przekaże sprawę dalej, ktoś ma do mnie zadzwonić w ciągu godziny, przy okazji dowiaduje się, że może się zdarzyć, że nie będzie można założyć u mnie neostrady.

Nikt nie dzwoni. Ja łącze się z E.K. jest zdziwiona, że nikt nie dzwonił. Jestem już trochę zirytowany, więc proszę E.K. o telefon do pionu monterów. E.K. Zasłania się procedurą i nie daj mi telefonu do monterów, proszona długo wyznaję mi imię i nazwisko tego, który jest odpowiedzialny za monterów(Adam K.) (tak, wynajmę Rutkowskiego i ustalę jego telefon). Pokrzepiony bezużyteczną informacją postanawiam podręczyć Pana P. Sekretarka Pana P. dalej jest niewzruszona, jej szef jest bardzo zajęty.

Tak mija 16.00, sześć godzin mojego życia, sześć godzin życia mojego Taty, oraz setki impulsów za które zabulę w przyszłym miesiącu. Mam paru nowych przyjaciół i się nie nudziłem to też coś. Pan P., chyba nas lubi

22 dzień mojej przygody środa 24 września

10.00 rano dzwoni E.K. (jestem wzruszony, nie mogę mówić, więc ktoś o mnie pamięta) pyta się czy dzwonił monter. Odpowiadam, że nikt nie dzwonił. E.K. dziwi się, bo dostała potwierdzenie, że dzwonił. E.K. Zapewnia, że wkrótce ktoś zadzwoni. Jest 12.00 nikt nie zadzwonił. Dzwonię do E.K. mówię, ze jestem już zirytowany i pytam się co dalej. E.K. komunikuje, że teraz będą wykonywane pomiary sieci (to już monter nie przyjedzie??), które potrwają nawet do końca tygodnia, a potem przyjedzie monter (a jednak). Koparka mi opada. Przypominam sobie, że nie dręczyłem dziś dyrektora P. Dzwoni Tata. Kulturalnie, lecz stanowczo domaga się kontaktu z Panem P. Przypomina o B., który na pewno się zasmuci. Niemożliwe Pan P. i dzwoni na komórkę Taty. Jest uprzejmy, przepraszający. Nic nie wie. Nie może powiedzieć, kiedy będzie sygnał, czy będzie sygnał. Objaśnia zasadę działania technologii ADSL. Nie wie kiedy zrobią pomiary, nie wie kiedy przyjedzie monter. Ba, Pan P. nie może tego przyspieszyć. Jednym słowem Pan P. nie przydaje TPsa żadnej wartości dodanej. Jest mniej zorientowany niż średniej wielkości rododendron.

Jestem przekonany, że najwięcej kuma monter, ale czy on istnieje naprawdę???
What is matrix?

PS. myślę, że w toku rozmów, jakie odbyłem zrozumiałem, ze neostrada wcale nie jest mi potrzebna. W Burkina Faso też jej nie mają.

Rozważania rozważaniami, a przygoda trwa dalej. Ledwo skończyłem pisać te słowa a tu dzwoni telefon. Słyszę głos E.K. dowiaduję się, że wykonano pomiary sieci, i mogę mieć neostradę (hurra!!!), jak na 22 dzień podłączania to imponujący wynik. Mało togo dowiaduję się, że TPsa wie gdzie jest uszkodzenie (no nie, to po prostu nie możliwe, tak szybko??). Jest uszkodzony port w module między mną a centralą i że jutro do 12.00 monter to naprawi.

23 dzień mojej przygody czwartek 25 września

13.30 nie mam sygnału. Monter nie naprawił. Dzwonie do E.K. lubię ją, jest miła sympatyczna, może po tym wszystkim się zakumplujemy i zaproszę ją na kawę. E.K. nie ma jest inna pani. Doskonale zna moją sprawę i z pamięci, nie patrząc do komputera mówi, o co chodzi. Otóż monter byłby naprawił port i scrossował ponownie kabel wczoraj po południu, jednak nieszczęśliwie rozładowała mu się komórka(a to gapa) i nie można było się do niego dodzwonić. Ubolewam nad jego losem i nad jego tragiczną komórką zastanawiając się jednocześnie, dlaczego TPsa nie funduje monterom ładowarek samochodowych. Chociaż może monterzy jeżdżą rowerami i wtedy by się zgadzało.

Godzina 15.00 łączę się z E.K. Pytam się o montera, może spadł tym razem ze słupa, samochód go potrącił, spłatały mu się sznurowadła etc. Nic nie wiadomo o monterze.

Godzina 16.00 dzwoni do mnie E.K mówi, że mam już sygnał.
Sprawdzam. Ja pier***, mam sygnał.

Koniec. Mam nadzieję, ze koniec.

Fajne? Wyœlij link znajomemu:



| Głosów: 9 | Dodał: Hybrid | Kiedy: 2004-06-25

Dodaj swoją ocenę:


Chcesz komentować? Zarejestruj się!

współczuje Tobie przeżyć z TP ponieważ wiem ile to nerwów kosztuje!!!!!Przechodziłam to samo o tyle że moja sprawa ciągneła sie ponad 8 miesięcy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!W dalszym ciągu przechodze stresik gdy patrze na ADSL(magiczną lampke)i zadaje sobie pytanie:czerwone czy zielone zilone czy czrwone.Cieszmy sie poki ją mamy bo walka z TP to istny horror na tej ziemi.pozdrowionka
Napisał malutka, 2004-07-12 23:08:57

ja na szczęście nie miałem aż takiej przygodzy,
tylko musiałem czekać 4 miesiące bo nie można było u mnie ADSL zamontować, i póżniej 6 tygodni bo "nie było modemów" ale jakoś sie udało i od stycznia 2004 mam neostrade :D
Napisał JediMasterek, 2004-08-28 10:01:16

Ja naszczescie niemam neostrasdy. Współczuje ci czlowieku takiej neostrady ja bym ja juz bym sie zabł
Napisał mat_sz, 2004-10-12 14:24:51

Mi tam neo zalozyli w odziwo 5 dni :O 1 dzien - zamowienie
2 dzien - nie maja routera
3 dzien - dalej nie maja routerów
4 dzień - jutro mają być (linia scrosowana i gotowa)
5 dzine - podlaczam routerek i jest OK!
Napisał Kizio, 2004-10-22 19:51:41

Strasznie Ci wspolczuje ale mi podlaczyli w 3 dni od zgloszenia...ale wiesz co?po miesiacu zrezygnowalam i teraz mam osiedlowke i smiga jak ta lala i jak cos jest nie tak to naprawa trwa do 12 godzin i co wazne place o polowe mniej!!! ;-)
Napisał anessa300, 2004-10-28 16:15:16

Ciesz sie że nie mialeś ISDN tak jak u mnie bo zdemontowaniu NT nikt nie byl łaskaw mnie poinformować że musze przypomocy płyty która dostałem z NT odinstalowac całe oprogramowanie ISDN-a a dopiero później instalowac neostradę czekałem na zmianę linii cyfrowej na analogowa tydzien po drugim tygodniu dostałem modem a w trzecim tygodniu trzy razy formatowałem twardy dysk i dopiero teraz neostrada zrozumiała że ma ze mną współpracować
Napisał slawekb7, 2004-11-06 23:33:18

a moja przygoda z podłączeniem Neostrady trwała tylko 1 dzień ale cóż.......jak matka w TPSA pracuje, to się ma znajomości:) Jednak współczuję, bo wiem jaki tam burdel mają..........
Napisał Reenmaa, 2004-11-19 14:18:26

współczuję....ale .....ze śmiechu o mało nie spadłam z fotela....masz talent ...KOMICZNY...hmm...albo ONI go mają ;)...
Napisał evorek, 2005-02-17 15:18:47

Moje kondolencje. Tpsa to złodzieje.
Napisał luki454, 2005-05-14 11:01:13

mi podlaczyli po 7 dniach, a tlumaczyli sie swietami, ktore byly "po drodze" (swoja droga, ciekawe jakie to swieta tpsa obchodzi w srodku czerwca, bo u mnie nie bylo zadnych) i nic ich nie obchodzilo, ze zgodnie z umowa maja 3 dni na podlaczenie
Napisał foobu, 2005-06-04 23:16:46

mi podłączyli po 6 dniach, a i tak się wściekałam. Zresztą i tak mam z kablówki
Napisał THECURSEDONE, 2005-06-11 18:11:25

samo, życie ..... :-)
Za pierwszym razem czekałem na sygnał dwa tygodnie z mieszanymi telefonami i potem zerwałem z nimi umowę.
Za drugim podejściem miałem sygnał po paru dniach.
Osobne perypetie przy zmianie taryfy...
trzeba mieć dużo cierpliwości :-)
Napisał Neox21, 2005-11-01 21:44:24

Ja mam znajomosci i wszystko sami mi podlaczyli. Sygnal mialem odrazu. Choc facet nie umial rejestrowac, ale ja mu pomoglem i mam.
Napisał mapan, 2006-05-07 12:50:31

Jakie to prawdziwe, przeżylem to samo
Napisał chrupeć, 2007-10-04 19:39:01