Do przedziału pociągu, w którym jedzie babcia z wnuczkiem dosiadł się starszy pan. Po chwili przysnął, ale ze spodni wyszedł mu interes. Babcia zatyka wnuczkowi oczy, każe mu oglądać piękne widoczki i krówki, ale mimo starań, wnuczek cały czas wykręca się i spogląda na starszego pana z przeciwka. Wreszcie babcia, widząc, że nic nie wskóra, poklepuje pana po kolanie i mówi:
- Proszę pana, proszę pana, tasiemka panu wyszła.
Na co pan, spoglądając, odpowiada:
- Tasiemka, tasiemka - przed wojną największy ch.. we wsi. |