Pewna 27 letnia mieszkanka amerykańskiego stanu Ohio została aresztowana po tym, jak 3-krotnie zadzwoniła na policję, ażeby kupić narkotyki.
Rzecznik miejscowej policji stwierdził, że to był "najgorszy przypadek pomylenia numeru telefonu, o jakim słyszał".
27-latka miała kupić narkotyki na miejscowej stacji benzynowej. Zadzwoniła jednak do dealera (jak sądziła), aby umówić się na spotkanie w pobliskim McDonald'sie, żeby nie wzbudzać podejrzeń i nie ściągnąć sobie na kark policji. Dalej już chyba nie trzeba tłumaczyć co się stało :)
Może i to jest dobry sposób na podreperowanie budżetu polskiej Policji? W końcu od czas do czasu nawet ona przechwyci trochę narkotyków, a po co miały by się marnować? Chyba, że strażnicy porządku wykorzystuje je do własnych celów... ;) |