Dowcipy Filmiki Gry online Mp3 Obrazki
PPS-y Teksty Życzenia  
Masz dosyć reklam? ||
 
 
   
 

Strona główna

Dowcipy
Chuck Norris
Informatyczne
Małżeńskie
Nonsens
O blondynkach
O dresiarzach
O hrabim
O Jasiu
O pijakach
O studentach
O teściowej
Twoja stara
Stirlitz
więcej dowcipów>>
Teksty
Ciekawostki ze świata
Śmieszne teksty
Zagadki i sztuczki psychologicze
więcej tekstów>>
Gry online
Arcade
Bijatyki
Dla Dzieci
Fabularne
Intelektualne
Kasyno
Multiplayer
Platformowe
Przygodowe
Room Escape
Sportowe
Strzelanki
Zręcznościowe
więcej gier>>
Filmiki
Bonusy filmowe
Dubbing
Japońskie teleturnieje
Kabarety
Teledyski & parodie
Reklamy
Sportowe
Zwierzęta
Wpadki na wizji
Zwierzęta
Z życia wzięte
więcej filmików>>
Mp3
Detektyw Inwektyw
Dzieci wiedzą lepiej
Edi800 &...
Grzegorz Halama
Huta '99
Kabaret NapAd
Kabaret OT.TO
Kabaret Tey
To zdarzyło się na prawdę
więcej mp3>>
Flashe
Knox's Korner
Parodie
Piosenki
Salad Fingers
Tajemnicze
Xiao Xiao
Z życia flashów
więcej flashów>>
Obrazki
Ciekawe
Komiksy
Komputery
Reklamy
Rysunki
Samochody
Sport
VIP-y
Wklejanki
Zoo
Z życia wzięte
więcej obrazków>>
PPSy
Interaktywne
Ku pokrzepieniu serc
Polityczne
Różne
Śmieszne
więcej ppsów>>
Kto, ile, kiedy...
W obecnej chwili mamy 10 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519!
Ostatni głos oddano dzisiaj o 10:05.
Ostatni komentarz napisano 2021-07-01.

Szkolna "fala": dzieci dręczone w gimnazjach - 12.09.2006 r.
"Fala" ruszyła w gimnazjach. Starsi dręczą pierwszaków. Na twarzach wypisują wulgaryzmy, głowy wkładają do ubikacji. Nauczyciele rzadko reagują.



Na korytarzach sosnowieckiego Gimnazjum nr 16 łatwo rozpoznać pierwszoklasistów. Twarze mają pomalowane markerami w różne wzory. - Starsi koledzy i koleżanki co chwilę mnie łapią, przytrzymują i piszą na czole, policzkach i rękach. To koszmar. Ciągle jestem usmarowana - wzdycha jedna z dziewcząt. Pod grzywką miała napis "kotek", na ręce - "kiciuś", a pod nosem - wąsy. - Ci ze starszych klas sprzedają za 50 gr chusteczki nasączone chyba jakimś spirytusem. Mówią, że jak się przetrze, to rysunki schodzą - opowiadają pierwszoklasiści.

Chłopaki mają gorzej. Drugo- i trzecioklasiści wypisują im na twarzach również niecenzuralne słowa. - Nie mogę zetrzeć tego mazaka. Dziewczyny ze starszych klas mówią, żeby rano się smarować kremem, wtedy łatwiej schodzą te bazgroły, ale zaspałem i nie zdążyłem zabrać kremu Nivea - denerwuje się pierwszak.

Starsi uczniowie nie ukrywają, że dręczą młodszych. - Krem faktycznie pomaga, rysunki szybciej schodzą. Rok temu tak nam radziły nauczycielki - twierdzą dziewczyny z drugiej klasy, chowając za sobą ciemny marker. Wtedy były "kotami".


"Fala" rozpoczęła się tydzień temu w wielu szkołach województwa. Do "Gazety" dzwonią przerażeni rodzice. Jeden z ojców skarży się, że z powodu szkolnej "fali" dziecko boi się chodzić do szkoły. Zaczęło się, kiedy starsi koledzy zagrozili mu, że jeśli nie przejdzie próby ze "złotówką", skończy jak "szuwarek". - Przykładają monetę do ściany, delikwent musi ją szybko przycisnąć czołem. Jak spadnie, myją mu głowę w muszli klozetowej albo wrzucają tam podręczniki. Syn uciekł, jego koledze się nie udało - opowiada ojciec.

- "Fala" to normalka - potwierdzają uczniowie, których spotkaliśmy w katowickim centrum handlowym Silesia City Center. Opowiadają, że moczenie głowy odbywa się zwykle po lekcjach, żeby nauczyciele nie nabrali podejrzeń na zajęciach na widok mokrych włosów. - Boję się, więc uciekam czasem z ostatniej lekcji. Jak przyszłabym do domu mokra, mama zrobiłaby w szkole awanturę, a ja miałabym przechlapane przez trzy lata - mówi 15-letnia dziewczyna.

W Gimnazjum nr 16 rozkładają ręce. - Rozmawiamy z uczniami od początku roku szkolnego. Żaden nam jeszcze nie powiedział, że malowanie buzi mu przeszkadza. Nie ma w tym przemocy, nikt nikogo nie przyparł do muru. Zresztą marker łatwo schodzi. Wystarczy przemyć buzię wodą - mówi Hanna Słabosz, pedagog szkolny. Dodaje, że o moczeniu głów i wrzucaniu podręczników do ubikacji nie słyszała. - Mamy na oku wszystkie toalety. Pomysłowość uczniów nie zna granic, więc nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć ani wszystkiemu zapobiec - dodaje Słabosz.

- Z "falą" można sobie poradzić - twierdzi Zbigniew Byszewski, dyrektor Gimnazjum nr 2. Prowodyra nielegalnych otrzęsin usunięto ze szkoły. - Nauczyciele muszą szybko działać. Ważne jest również, żeby byli konsekwentni w tym, co robią. Utrzymanie dyscypliny w szkole sporo nas kosztuje. Od razu wzywamy rodziców ucznia, który wyłudza pieniądze, nawet jeśli to tylko 10 gr - mówi Byszewski.

Marian Drosio, śląski kurator: - Zdaję sobie sprawę, że "fali" nie zwalczy się wyłącznie monitoringiem, potrzeba tu konsekwencji i współpracy wszystkich pracowników szkoły, łącznie z woźnym, sprzątaczką czy kucharką. Wszyscy powinni obserwować uczniów.
dodał: Izzys, źródło: Gazeta komentarz[10] | |