W Berlinie najgłośniejsze słowiki wydają z siebie nawet 95 decybeli, co przekracza normy Unii Europejskiej o 8 db.
Dla porównania taki sam hałas wydaje ciężarówka przejeżdżająca metr od słuchającego lub piła łańcuchowa. Stałe przebywanie w hałasie powyżej 80 db może spowodować trwałe uszkodzenia słuchu człowieka!
Słowiki wykonują swoje pieśni, aby zwabić samice. W mieście - w którym ciągle panuje hałas przejeżdżających samochodów, muzyki, głośnych rozmów ludzi - słowiki muszą wydobywać z siebie więcej głosu, aby potencjalne partnerki mogły usłyszeć ich śpiewy.
Mimo, że śpiewające przy hałasie słowiki, w stosunku do swoich leśnych braci, muszą stwarzać 5-krotnie wyższe ciśnienie w płucach , nie narażają się na zbytnie niebezpieczeństwo (jak choćby na takie, jak ptaszek śpiewający razem z Fioną w Shreku ;) ) - uspokajają badacze.
Podobno w Parlamencie Europejskim już myśli się o wprowadzeniu obowiązkowych tłumików dla słowików. Stanowi to wielką szansę dla przemysłu motoryzacyjnego, który jest łownym wytwórcą tego rodzaju urządzeń ;) |