Dowcipy Filmiki Gry online Mp3 Obrazki
PPS-y Teksty Życzenia  
Masz dosyć reklam? ||
 
 
   
 

Strona główna

Dowcipy
Chuck Norris
Informatyczne
Małżeńskie
Nonsens
O blondynkach
O dresiarzach
O hrabim
O Jasiu
O pijakach
O studentach
O teściowej
Twoja stara
Stirlitz
więcej dowcipów>>
Teksty
Ciekawostki ze świata
Śmieszne teksty
Zagadki i sztuczki psychologicze
więcej tekstów>>
Gry online
Arcade
Bijatyki
Dla Dzieci
Fabularne
Intelektualne
Kasyno
Multiplayer
Platformowe
Przygodowe
Room Escape
Sportowe
Strzelanki
Zręcznościowe
więcej gier>>
Filmiki
Bonusy filmowe
Dubbing
Japońskie teleturnieje
Kabarety
Teledyski & parodie
Reklamy
Sportowe
Zwierzęta
Wpadki na wizji
Zwierzęta
Z życia wzięte
więcej filmików>>
Mp3
Detektyw Inwektyw
Dzieci wiedzą lepiej
Edi800 &...
Grzegorz Halama
Huta '99
Kabaret NapAd
Kabaret OT.TO
Kabaret Tey
To zdarzyło się na prawdę
więcej mp3>>
Flashe
Knox's Korner
Parodie
Piosenki
Salad Fingers
Tajemnicze
Xiao Xiao
Z życia flashów
więcej flashów>>
Obrazki
Ciekawe
Komiksy
Komputery
Reklamy
Rysunki
Samochody
Sport
VIP-y
Wklejanki
Zoo
Z życia wzięte
więcej obrazków>>
PPSy
Interaktywne
Ku pokrzepieniu serc
Polityczne
Różne
Śmieszne
więcej ppsów>>
Kto, ile, kiedy...
W obecnej chwili mamy 14 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519!
Ostatni głos oddano dzisiaj o 09:04.
Ostatni komentarz napisano 2021-07-01.

Duch w Pałacu Prezydenckim - 28.07.2006 r.
Duch paraliżuje pracę Kancelarii Prezydenta. Wystraszeni urzędnicy szepczą po pokojach o swoich spotkaniach z siłą nieczystą. BOR i prezydencki kapelan deklarują gotowość walki ze zjawą

Zjawa zaczęła pojawiać się niedawno w pomieszczeniach na parterze Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu. - Stałam odwrócona do biurka i przeglądałam papiery. Poczułam, że ktoś wszedł do pomieszczenia. Wyraźnie czułam oddech. Odwróciłam się, ale nikogo nie było - opowiada urzędniczka z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - To się wydarzyło, gdy byłam sama w pokoju. Nagle poczułam nie tylko czyjś oddech, ale też falę przejmującego zimna. Tak się wystraszyłam, że aż wypadły mi z rąk wszystkie dokumenty - relacjonuje druga.


Wieść o duchu staje się głównym tematem rozmów w urzędniczych pokojach. Kolejni pracownicy ze zgrozą przekazują sobie relacje ze "spotkań trzeciego stopnia": a to sprzątaczka przeraziła się tak, że wypuściła z ręki szczotkę i nie chciała wrócić do pracy, a to urzędnik poczuł zimny dotyk na ramieniu...

Czy to możliwe, by w Pałacu Prezydenckim straszyło? Spodziewaliśmy się, że gdy oficjalnie spytamy o to w Kancelarii, zostaniemy wyśmiani. Jednak dostaliśmy całkiem poważną odpowiedź: - Moje podwładne nic mi o tym nie mówiły, ale nie wykluczam, że innym coś mogło się przydarzyć - mówi Marcin Rosołowski z biura prasowego Kancelarii Prezydenta RP.


Aleksandra w sarniej skórze czy duch układu?

Skoro służby prasowe prezydenta "nie wykluczają", postanowiliśmy zidentyfikować siłę, która przeszkadza w pracy najważniejszym urzędnikom w państwie. Po przeanalizowaniu historii pałacu wytypowaliśmy trójkę podejrzanych, których dusze mogą błąkać się po gmachu.

Jednym z właścicieli pałacu był książę Karol Radziwiłł "Panie Kochanku" (1734-1790), znany z ciągłych kłótni z królem Stanisławem Augustem. Podobno raz chciał monarsze zrobić na złość i przyjechał na Zamek Królewski karetą zaprzężoną w cztery niedźwiedzie. Był pijakiem i hulaką. Mówiono, że za grzechy Bóg nie dał mu potomstwa.

Pałac może też nawiedzać generałowa Aleksandra Zajączkowa (1754-1845). O żonie pierwszego namiestnika Królestwa Polskiego Józefa Zajączka mówiono, że zawarła pakt z diabłem w zamian za wieczną młodość. Podobno w wieku 60 lat wciąż wyglądała na 20. Nie dość, że spała zimą w nieogrzewanych pomieszczeniach, to jeszcze kazała wsuwać pod łóżko naczynia z lodem. A do spania kazała się zaszywać w skórę świeżo ściągniętą z sarny.

Wreszcie pracę zespołu głowy państwa może paraliżować duch układu. To przecież tu przy Okrągłym Stole podpisano w 1989 r. porozumienie między kapitulującymi komunistami a przejmującymi władzę elitami rodzącej się III RP. Możliwe więc, że okrągłostołowy duch na złość szarogęsi się właśnie tam, gdzie najintensywniej myśli się o jego zniszczeniu. Przecież obecny prezydent i premier za priorytet swoich rządów postawili wyrwanie z korzeniami zgnilizny III RP.

BOR ducha wylegitymuje, kapelan prześwięci

Kimkolwiek by zjawa była, odpowiednie służby prezydenckie deklarują pełną gotowość do walki z nią. Przecież duch może np. sprawiać, że w Kancelarii Prezydenta będą ginęły ważne dokumenty, roztrzęsieni urzędnicy zaczną popełniać błędy, a mieszkańcy - Lech Kaczyński z żoną - zaczną się bać chodzić po własnym domu. Trzeba więc zagwarantować bezpieczeństwo głowie państwa i procesom legislacyjnym ważnym dla Polski.

- Zajmujemy się raczej sferą namacalną, ale... Jeśli tego ducha złapiemy, to go nie tylko zmierzymy i zważymy, ale nawet wylegitymujemy - deklaruje płk Jarosław Kanarek z Biura Ochrony Rządu.

- Codziennie odprawiam mszę w kaplicy i błogosławię, więc nic takiego nie powinno mieć miejsca - martwi się prezydencki kapelan ks. Roman Indrzejczyk. - Jeśli spotkam tego ducha, to obiecuję, że go unieszkodliwię. Nastawię go na dobre tory.

Służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo może pomóc Wojciech Domosławski, który oprowadza po pałacu wycieczki. Zlokalizował on prawdopodobną kryjówkę ducha: - Może się chować w starej gdańskiej szafie, która stoi w sieni głównej.
dodał: Kabe, źródło: Gazeta komentarz[7] | |