Na Filipinach odbyła się rozprawa sądowa, podczas której adwokat próbował przerzucić winę ze swojego klienta na jego koguta.
Adwokat tłumaczył sędzi, że 67 kilogramów kokainy oraz broń, znaleziona przy oskarżonym, tak naprawdę należała do jego koguta, ponieważ leżały w koguciej klatce.
Informację ujawniliśmy dopiero teraz, gdyż obawialiśmy się, że adwokaci Lwa Rywina spróbują zwalić winę na kotka Lwa, który rzekomo sterroryzował Rywina i zażądał od niego 17 milionów $. Biedy Lew tak się przeraził, że postanowił pożyczyć pieniądze od Agory. (Nie)stety w komisji śledczej w tą wersję wydarzeń uwierzyła jedynie Pani Beger.
|