Dowcipy Filmiki Gry online Mp3 Obrazki
PPS-y Teksty Życzenia  
Masz dosyć reklam? ||
 
 
   
 

Strona główna

Dowcipy
Chuck Norris
Informatyczne
Małżeńskie
Nonsens
O blondynkach
O dresiarzach
O hrabim
O Jasiu
O pijakach
O studentach
O teściowej
Twoja stara
Stirlitz
więcej dowcipów>>
Teksty
Ciekawostki ze świata
Śmieszne teksty
Zagadki i sztuczki psychologicze
więcej tekstów>>
Gry online
Arcade
Bijatyki
Dla Dzieci
Fabularne
Intelektualne
Kasyno
Multiplayer
Platformowe
Przygodowe
Room Escape
Sportowe
Strzelanki
Zręcznościowe
więcej gier>>
Filmiki
Bonusy filmowe
Dubbing
Japońskie teleturnieje
Kabarety
Teledyski & parodie
Reklamy
Sportowe
Zwierzęta
Wpadki na wizji
Zwierzęta
Z życia wzięte
więcej filmików>>
Mp3
Detektyw Inwektyw
Dzieci wiedzą lepiej
Edi800 &...
Grzegorz Halama
Huta '99
Kabaret NapAd
Kabaret OT.TO
Kabaret Tey
To zdarzyło się na prawdę
więcej mp3>>
Flashe
Knox's Korner
Parodie
Piosenki
Salad Fingers
Tajemnicze
Xiao Xiao
Z życia flashów
więcej flashów>>
Obrazki
Ciekawe
Komiksy
Komputery
Reklamy
Rysunki
Samochody
Sport
VIP-y
Wklejanki
Zoo
Z życia wzięte
więcej obrazków>>
PPSy
Interaktywne
Ku pokrzepieniu serc
Polityczne
Różne
Śmieszne
więcej ppsów>>
Kto, ile, kiedy...
W obecnej chwili mamy 16 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519!
Ostatni głos oddano dzisiaj o 05:34.
Ostatni komentarz napisano 2021-07-01.

Stój, bo strzelam! - 09.07.2006 r.
Po piątym zatrzymaniu pan Zenek dostał zaświadczenie z policji, że nie jest bandziorem, tylko statystą z programu kryminalnego


Pan Zenek, choć wysoki, barczysty i ogolony na zero, jest miłym i spokojnym warszawskim taksówkarzem. To spokojne życie zmieniło jedno niedzielne popołudnie. - Wiozłem wtedy człowieka z programu "997". Popatrzył na mnie i poprosił, bym został statystą i zagrał bezwzględnego gangstera, który znęcał się nad ludźmi. Pasowałem do niego figurą - opowiada. - Pomyślałem, że to może być ciekawy epizod w moim życiu, i zgodziłem się.

Wszystko było w porządku do emisji programu. Następnego dnia panu Zenkowi przestali się kłaniać sąsiedzi. Potem wystraszyli się pasażerowie - prosili, by ich wysadzić już, w nagłej sprawie, albo wysiadali szybko, nie czekając nawet na resztę. - Miałem mniej kursów, bo wielu po otwarciu drzwi rezygnowało - mówi pan Zenek. A to był dopiero początek. Pewnego dnia, gdy mężczyzna chciał odebrać pieniądze w banku, starsza pani powiadomiła ochronę, że w kolejce przed nią stoi groźny bandzior. Więc ochroniarze zatrzymali taksówkarza i wezwali policję. Ludzie do pana Zenka policję wzywali jeszcze kilka razy - w sklepie spożywczym, przed domem, w parku i na postoju.


- Po piątym zatrzymaniu w ciągu miesiąca załatwiliśmy zaświadczenie z Komendy Głównej, że to nasz statysta - wspomina Michał Fajbusiewicz prowadzący program "997". Bez niego pan Zenek nie mógł się nigdzie ruszyć. - Przechodnie pokazywali mnie palcami i łapali za telefon. O, to ten morderca z programu - szeptali. Musiałem zmienić adres, pracę, zapuściłem włosy i zacząłem się młodzieżowo ubierać.

Ale do dziś zerkam ukradkiem, czy ktoś mnie nie rozpozna - opowiada.

Podobne historie przytrafiały się Aleksandrowi Penczakowi, który zagrał rolę wojskowego oszusta. Przypadkowo spotkana w pociągu kobieta rozpoznała w nim poszukiwanego listem gończym oszusta. Powiadomiła sokistów, którzy wywlekli go z pociągu. Innym razem zawiadomieni policjanci zatrzymali go w drodze do pracy.

Z kolei w Turku dwie pasażerki autobusu poznały chłopaków grających gangsterów. Powiedziały o tym kierowcy, który zmienił kurs i zawiózł wszystkich pod komisariat.

Jak Najmrodzki uciekał do Szwecji

- Zatrzymania statystów zdarzały się, ponieważ przez jakiś czas nie było wytłuszczonego napisu, że to inscenizacja lub dane postacie grają aktorzy - mówi podinspektor Tomasz Klimczok z łódzkiej policji.

Teraz - by uniknąć podobnych sytuacji - jest i napis, i informacje od prowadzącego, że morderców grają aktorzy. Twórcy programu zdecydowali, że ze statystów będą korzystać rzadziej. Zamiast nich mrożące krew w żyłach role odgrywają aktorzy i studenci łódzkiej Filmówki. - Ostatnio na szczęście nikogo z "naszych" nie zatrzymali policjanci - mówi Fajbusiewicz.

Bo aktorów ludzie też często biorą za bandziorów. Janusz Wiśnioch, znany łódzki aktor kabaretowy i satyryk, w "997" odegrał kiedyś sławne ucieczki jednego z najbardziej inteligentnych gangsterów, Zdzisława Najmrodzkiego. Dzień po emisji odwoził żonę na prom do Szwecji. - Wszyscy byli zszokowani. Celnicy nawet nie zatrzymali mnie do odprawy. Szeptali: "Patrz, Najmrodzki do Szwecji spier...".

Potem, gdzie się tylko zjawiłem, ludzie mówili: "Zobacz, Najmrodzki. Pewnie znów uciekł". Zdarzali się nawet tacy, co chcieli mi pomóc w rzekomej ucieczce.

Podczas kręcenia kolejnych zdjęć na Piotrkowskiej w Łodzi Wiśnioch znowu grał ucieczkę Najmrodzkiego. W więziennym pasiaku i kajdankach podchodził do przechodniów, by mu pomogli. W końcu ktoś zawiadomił policję. Choć Wiśniocha ubezpieczał tajniak, funkcjonariusze szybko go obezwładnili i zabrali do radiowozu. - To było najgorsze z tamtych przeżyć - wspomina dziś aktor.

Ale mówi, że nie żałuje tej roli, bo dzięki niej poznali go także... prawdziwi kumple Najmrodzkiego. Jeden z nich kazał się wszędzie na siebie powoływać. I rzeczywiście - kiedy w Łodzi Wiśniocha napadło kilku opryszków, uratowało go hasło "Jestem od kolegi Zdziśka".
dodał: Kabe, źródło: Gazeta Wyborcza komentarz[3] | |