Dowcipy Filmiki Gry online Mp3 Obrazki
PPS-y Teksty Życzenia  
Masz dosyć reklam? ||
 
 
   
 

Strona główna

Dowcipy
Chuck Norris
Informatyczne
Małżeńskie
Nonsens
O blondynkach
O dresiarzach
O hrabim
O Jasiu
O pijakach
O studentach
O teściowej
Twoja stara
Stirlitz
więcej dowcipów>>
Teksty
Ciekawostki ze świata
Śmieszne teksty
Zagadki i sztuczki psychologicze
więcej tekstów>>
Gry online
Arcade
Bijatyki
Dla Dzieci
Fabularne
Intelektualne
Kasyno
Multiplayer
Platformowe
Przygodowe
Room Escape
Sportowe
Strzelanki
Zręcznościowe
więcej gier>>
Filmiki
Bonusy filmowe
Dubbing
Japońskie teleturnieje
Kabarety
Teledyski & parodie
Reklamy
Sportowe
Zwierzęta
Wpadki na wizji
Zwierzęta
Z życia wzięte
więcej filmików>>
Mp3
Detektyw Inwektyw
Dzieci wiedzą lepiej
Edi800 &...
Grzegorz Halama
Huta '99
Kabaret NapAd
Kabaret OT.TO
Kabaret Tey
To zdarzyło się na prawdę
więcej mp3>>
Flashe
Knox's Korner
Parodie
Piosenki
Salad Fingers
Tajemnicze
Xiao Xiao
Z życia flashów
więcej flashów>>
Obrazki
Ciekawe
Komiksy
Komputery
Reklamy
Rysunki
Samochody
Sport
VIP-y
Wklejanki
Zoo
Z życia wzięte
więcej obrazków>>
PPSy
Interaktywne
Ku pokrzepieniu serc
Polityczne
Różne
Śmieszne
więcej ppsów>>
Kto, ile, kiedy...
W obecnej chwili mamy 4 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519!
Ostatni głos oddano dzisiaj o 00:13.
Ostatni komentarz napisano 2021-07-01.

Nowi w pracy - 13.04.2006 r.
Grabarza zostawia się w dole, pilotowi wmawia awarię - robienie nowemu pracownikowi dowcipów to tradycja stara jak świat i ciągle żywa!



Niezależnie od zawodu, wieku wszyscy lubimy dowcipy w pracy. Pewnie dlatego w wielu zakładach obowiązuje niepisana tradycja zrobienia żartu nowemu pracownikowi. Pomysłowość w tym zakresie nie zna granic.



Serce na podłodze

Nowe pielęgniarki chrzest przechodzą nawet na sali operacyjnej. - Ostatnio starsze koleżanki podrzuciły debiutantce Ani zabawkowe sztuczne serce - mówi dr Jacek, jeden z warszawskich chirurgów. - Specjalnie rzuciły tak, żeby upadło na ziemię. Dziewczyna się przeraziła. Blada szeptała, że przestało bić. A myśmy ze śmiechu nie mogli wyjść z sali - kończy. Chirurdzy potrafią też rzucić koleżance amputowaną nogę czy rękę. Ale naprawdę makabryczne zabawy dla nowych wymyślają pracownicy zakładów pogrzebowych. - Przyjścia nowego nie mogliśmy doczekać się przez cały weekend - zdradza jeden ze starszych pracowników. - Posadziliśmy nieboszczyków na krzesłach, bo w takiej pozie po jakimś czasie zaczynają jakby chrząkać i ulotniliśmy się pod jakimś pretekstem. Młody miał dokończyć pracę. Po paru minutach wyleciał, wrzeszcząc wniebogłosy - śmieje się.

LOT: Boże, spadamy!

Oryginalną tradycję, niemal od powstania linii lotniczych LOT, mają piloci. Kiedy za sterami zasiada niedoświadczony kolega, bez opamiętania nawijają o katastrofach. - Kiedy już się mocno zestresuje, na umówiony sygnał milkniemy - zdradza Mariusz, jeden z kapitanów. - Wtedy kapitan (nie naciska guzika radia) nadaje do wieży sygnał SOS. Udając zdenerwowanie, prosi młodego pilota, żeby szukał miejsca na awaryjne lądowanie. Najczęściej nad górami lub wodą. Kiedy zaczyna się modlić o przeżycie, zdradzamy, że to żart. Rzadko który potrafi po takim czymś wydusić z siebie choć słowo...

Nikt nie ma żalu

Czemu uwielbiamy dowcipkować z nowych w pracy? - Bo to jedna z najstarszych naszych tradycji. Świadczy o potrzebie wspólnoty, ale też i pewnego wymuszenia czy oswojenia tego, co jest inne, obce i nie należy do naszej grupy - przekonuje dr Marek Szopski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Ta tradycja ma pokazać "kotom", że dopóki przez to nie przejdą, nie zostaną przyporządkowani do swoich.

Dlatego też młodzi strażacy nie mają żalu, gdy po pierwszej akcji cała drużyna oblewa ich wodą. - Mnie przełożony kazał po pożarze wykopać dół - wspomina Kevin Aiston, najpopularniejszy w Polsce strażak. - Nie zdążyłem zauważyć, gdy nad dziurą pojawili się koledzy z sikawkami. Odkręcili prądnicę i po chwili pływałem w basenie - śmieje się. Kevin też nabiera młodzież. - Wysyłam ich po śrubokręt dla leworęcznych albo farbę w paski - mówi. Za odłączone myszki komputerowe nie denerwują się początkujący księgowi, za blokowanie komputerów hasłami - nowi informatycy. - Bo ważne jest to, żeby to był dobry kawał, a nie znęcanie się niczym fala w wojsku - podsumowuje dr Szopski.
dodał: Kabe, źródło: Gazeta komentarz[5] | |