Pewnego Meksykanina wracającego z baru do domu tak możył sen, że postanowił położyć się na torach. Było mu tam tak wygodnie, że nawet nie zauważył, jak przejechał po nim pociąg.
Śpiocha obudziły dopiero służby ratownicze, które powiadomione przez maszynisę przyjechały na miejsce zdarzenia. Był on bardzo zdziwionny, gdy ratownicu powiedzili mu co się stało.
Maszynista był pewnien, że zabił 32 letniego mężczyznę. Podczas jazdy zauważył człowieka leżącego na ziemi, ale było już za późno żeby wychamować pociag, więc użył sygnału dźwiękowego.
Jaki z tego morał? Nie wiemy :)
|