Pewna austriacka kelnerka musiała zapłacić grzywnę, za to, że podała swoim klientom swojego nowego drinka, po którym pięć osób trafiło do szpitala z objawami zatrucia.
W zasadzie nic w tym dziwnego, ponieważ jedynym składnikiem drinka był detergent.
Kelnerka tłumaczyła, że była zmęczona pracą, i butelkę alkoholu pomyliła z butelką płynu do mycia naczyń.
Swoją drogą ciekawe, czy jakiś zatwardziały polski bywalec barów, miałby podobne problemy żołądkowe. W końcu w Polsce już nie takie rzeczy się piło... :)
|