No to już wiadomo dlaczego na Niebieską Linię TP jest tak trudno się połączyć. Otóż nie jest to wina naszego monopolisty, lecz jej klientów! Dowodem na to jest kilka zamieszczonych tutaj cytatów z autentycznych rozmów operatorów z klientami.
"Ja dostałem tego esemesa, ale jak poszedłem na pocztę, to pani w okienku powiedziała, że nie ma dla mnie żadnych wiadomości".
"Ile płacę za połączenie z bezpłatnym numerem?".
"Proszę pana, jak do mnie ktoś dzwoni, to mi krzyżyk znad telewizora spada".
konsultant: "żeby zmniejszyć koszty na pana koncie, mogę jedynie zasugerować zmniejszenie ilości wykonywanych połączeń". Klient: "Aha, a na czym to polega?".
"Ja chciałem zrezygnować z tej opcji wysyłania do mnie ponagleń do zapłaty".
"Czy jak mi się skończy ważność karty tak-tak, to czy ona jeszcze będzie ważna?".
"To minuta ma 60 sekund?".
"Czy w państwa systemie komputerowym odnotowujecie tylko połączenia już wykonane?".
Treść esemesa testowego przesłanego przez abonenta do konsultanta: "Nadal nie mogę wysyłać esemesów".
"Ja mam u was zaległości w płaceniu i z tego powodu wyłączyliście mi telefon, więc ja się pana pytam: Jak ja mam teraz funkcjonować?".
"Ja się założyłem z kolegą i włożyłem swojego Siemensa M35 do szklanki z wodą i teraz nie chcą mi go naprawić w ramach gwarancji".
"Gdzie ja mogę zadzwonić, żeby kogoś opieprzyć?".
"Proszę mi natychmiast podać lokalizację mojego drugiego aparatu, wiem, że jest to możliwe, bo widziałem coś takiego na filmie SF".
"Ja dostałem taki komunikat, że w celu tam-tego to coś-tam, więc co mam teraz zrobić?". |