Kobiety, które obiecywały na internetowej aukcji, że dowiozą w dowolne miejsce skrzynkę piwa i dodatkowo zabawią kupujących, sprzedały swoje usługi za 25.000 euro.
"Zabrakło Wam piwa? Chcecie poznać nowych ludzi? Jest wśród Was za mało kobiet? Nikt nie chce tańczyć? Zabawa kończy się o 23:00? Wszystkie pary są potwornie nudne? Nie ma sprawy! Dostarczymy skrzynkę piwa osobiście i ,co lepsze, zostaniemy żeby się z Wami pobawić” - obiecywały od 10 dni kobiety, które reklamowały swój "towar" za pomocą zdjęć.
6 pań w wieku od 30 do 36 lat umieściło swoja ofertę w Internecie dla żartu, ale odzew potencjalnych kupców przekroczył najśmielsze ich oczekiwania, zmuszając je do błyskawicznego stworzenia własnej strony internetowej.
Cena wywoławcza za skrzynkę piwa i kobiecy "sześciopak" wynosiła 1 euro. Bardzo szybko osiągnęła 3.000 euro, a w weekend doszła do 25.050 euro. Dostawę do domu otrzyma anonimowy nabywca "Bluemoon100".
Na początku kobiety obawiały się nieprzyjemności ze strony kupujących, ale szybko doszły do wniosku, że sprawa będzie tak nagłośniona przez media, że "raczej nie otworzą im drzwi ludzie odziani w skórę i łańcuchy." Pomysłowe blondynki zastrzegają jednak, że akcja jest jednorazowa. Nie zamierzają zresztą zrezygnować ze swoich dotychczasowych zajęć.
Sukces trzydziestolatek zachęcił inne kobiety. Cztery z nich, w wieku od 24 do 26 lat natychmiast zaoferowały podobną usługę na aukcji internetowej. W reklamie zastrzegły, że są młodszą i tańszą alternatywą, a co ważniejsze, nie mają cellulitu. W poniedziałek wieczór, na dwa dni przed ostateczną licytacją, za ich przyjście oferowano już 10.550 euro.
|