Pewna czterolatka z Francji uciekła z domu by udać się na randkę ze swoim 6-letnim narzeczonym. Dziewczynka opuściła swój dom o 6:00 rano.
Zabrała ze sobą spakowany plecaczek, a wszystko po to, by spotkać się ze swoim chłopakiem, który mieszka kilka ulic dalej.
Dziarską 4-latkę złapali sąsiedzi, którzy zdziwieni zobaczyli ją o tak wczesnej porze na ulicy i zapytali dokąd się wybiera.
Dziewczynka z dumą oświadczyła, że idzie na randkę ze swoim narzeczonym.
Zapowiedziała, że wkrótce można spodziewać się ich ślubu.
Sąsiedzi odprowadzili 4-latkę na najbliższy posterunek policji. Po przesłuchaniu uciekinierki policja wywnioskowała, gdzie dziewczynka mieszka oraz że wybierała się do chłopca, który jest o 2 lata starszy od niej i mieszka w sąsiedztwie.
Rodzice dziecka byli zszokowani, kiedy do ich drzwi o 6:30 zadzwonił policjant. Policja poinformowała, że rodzice nie mieli pojęcia, że ich córka zrobiła sobie poranną wycieczkę.
Jak się później okazało - rodzice 6-latka byli także bardzo zdziwieni, że ich przyszła 4-letnia synowa została zaproszona do pokoju ich syna. |