Pewien starszy Argentyńczyk pomylił kiełbaskę, którą chciał zjeść na obiad, z laską dynamitu i usmażył ją w piekarniku.
Ową laskę dynamitu znalazł zakopaną obok domu i postanowił zanieść ją na policję. Niestety pamięć staruszka była dość zawodna, więc zupełnie zapomniał o swoim znalezisku. Wzrok zapewne również nie ten, więc nie zauważył, że dynamit to nie kiełbaska.
Rozgrzany dynamit eksplodował, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Nie wiadomo jednak, czy staruszek znalazł swoje kiełbaski.
Może to dobry argument dla tych, którzy są przeciw zniesieniu obowiązkowego szkolenia wojskowego! ;)
|