Dowcipy Filmiki Gry online Mp3 Obrazki
PPS-y Teksty Życzenia  
Masz dosyć reklam? ||
 
 
   
 

Strona główna

Dowcipy
Chuck Norris
Informatyczne
Małżeńskie
Nonsens
O blondynkach
O dresiarzach
O hrabim
O Jasiu
O pijakach
O studentach
O teściowej
Twoja stara
Stirlitz
więcej dowcipów>>
Teksty
Ciekawostki ze świata
Śmieszne teksty
Zagadki i sztuczki psychologicze
więcej tekstów>>
Gry online
Arcade
Bijatyki
Dla Dzieci
Fabularne
Intelektualne
Kasyno
Multiplayer
Platformowe
Przygodowe
Room Escape
Sportowe
Strzelanki
Zręcznościowe
więcej gier>>
Filmiki
Bonusy filmowe
Dubbing
Japońskie teleturnieje
Kabarety
Teledyski & parodie
Reklamy
Sportowe
Zwierzęta
Wpadki na wizji
Zwierzęta
Z życia wzięte
więcej filmików>>
Mp3
Detektyw Inwektyw
Dzieci wiedzą lepiej
Edi800 &...
Grzegorz Halama
Huta '99
Kabaret NapAd
Kabaret OT.TO
Kabaret Tey
To zdarzyło się na prawdę
więcej mp3>>
Flashe
Knox's Korner
Parodie
Piosenki
Salad Fingers
Tajemnicze
Xiao Xiao
Z życia flashów
więcej flashów>>
Obrazki
Ciekawe
Komiksy
Komputery
Reklamy
Rysunki
Samochody
Sport
VIP-y
Wklejanki
Zoo
Z życia wzięte
więcej obrazków>>
PPSy
Interaktywne
Ku pokrzepieniu serc
Polityczne
Różne
Śmieszne
więcej ppsów>>
Kto, ile, kiedy...
W obecnej chwili mamy 11 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519!
Ostatni głos oddano dzisiaj o 20:08.
Ostatni komentarz napisano 2021-07-01.

Białostockie Alternatywy 4, czyli powrót Anioła. - 23.01.2006 r.
Gospodarz domu nad wszystkim czuwa, ale i wymaga. Każda rodzina ma przez miesiąc sprzątać klatkę schodową, zimą odśnieżać, latem kosić trawniki i codziennie podpisywać listę porządkową. Dywany można trzepać tylko od godziny 10 do 19. Za to trzeba płacić czynsz trzy razy większy niż normalnie.

Za krnąbrność właściciel odcina ciepłą wodę. To nie odcinek kultowego serialu "Alternatywy 4", ale koszmarna rzeczywistość. Tak żyje 26 rodzin z bloku przy ul. Celowniczej 37 w Białymstoku. I podobnie jak lokatorom z filmu wcale im nie do śmiechu. Zmorą jest nowy właściciel budynku Jan Polakowski. Wzorem ciecia Anioła kamienicznik odgraża się: - Ja uważam, że tak trzeba, i tak będzie! A jak się komuś nie podoba, to eksmisja. I wprowadza absurdalne porządki.


Ludzie jak meble

- Nie mam siły, żeby dyżurować jako sprzątaczka - żali się rencistka Teresa Korol spod "9". Za to, że nie chce ze ścierką biegać po klatce schodowej, od dwóch tygodni nie ma ciepłej wody. Do mycia gotuje ją w wielkim garnku. Tak jak inni sąsiedzi. Bliźniaki Andrzeja Koronieckiego spod "1" chodzą do szkoły sportowej i wracają do domu spocone. Matka przez cały dzień uwija się z garami. Grażyna Samojlik zwróciła uwagę administratorowi, że to poniżające. Potem odebrała telefon od właściciela: - No, to się pani doigrała, będzie eksmisja.

A miało być tak pięknie. W 1998 r. pracownicy Białostockiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego zamieszkali w nowym bloku zakładowym. Trzy lata temu "Przemysłówka" upadła, majątek przejął syndyk i podwyższył czynsz. Nie to było jednak najgorsze. Bez wiedzy mieszkańców rozwiązał z nimi umowy i za ich plecami - jak twierdzą - sprzedał blok na przetargu.

Regulamin Porządku Domowego

W ubiegłym roku do lokatorów trafiło pisemko, że nowym właścicielem bloku jest firma Wand-Pol z Zambrowa. Przez trzy miesiące gospodarz się nie pokazywał. W listopadzie zaczął ostre rządy. Nie zawierał umów, wystarczyło mu wysłane pocztą rozporządzenie, którym podniósł czynsze od grudnia. Za lokal o powierzchni 45,5 mkw. - z 436 do 910 zł. Mieszkania większe, 60-metrowe, osiągnęły niespotykane w Białymstoku ceny 1,1 tys. zł miesięcznie.

W gablotach na klatkach schodowych pojawiły się zaś lokatorskie grafiki z dyżurami przy sprzątaniu klatek, posesji przed blokiem i garażami. Sprzątający muszą sami kupować środki czystości, a po dyżurze wpisywać się na listę i podawać godzinę skończenia sprzątania. Jeśli ktoś się miga, Polakowski obciąża go fakturą za sprzątanie na 120 zł. W "Regulaminie Porządku Domowego" znalazł się też np. taki punkt: "Zabrania się używania sygnałów dźwiękowych przez pojazdy samochodowe". Na przełomie grudnia i stycznia "Anioł" przespacerował się po mieszkaniach niezadowolonych lokatorów, którzy płacą po staremu. Tu postraszył, że wyrzuci na bruk, tam, że kłódkę na wodę i ogrzewanie założy. Nie blefował. 10 stycznia zakręcił ciepłą wodę. Zdesperowani mieszkańcy poszli do prokuratury.

- Przecież nie można z nas robić roboli i jeszcze karać za to, że się nie chce wykonać poleceń. I te wysokie czynsze! - mówi jeden ze wzburzonych lokatorów.

Jan Polakowski nic niewłaściwego w swoim zachowaniu nie widzi: - W spółdzielni czy we wspólnocie właścicielami są mieszkańcy. A tutaj - nie. Dlatego muszą respektować mój regulamin. Bo ten budynek jest moją własnością - tłumaczy nam powoli, dobitnie zasady gospodarki rynkowej. Przy kolejnym pytaniu krzyczy i rzuca słuchawkę.

Polakowski jest znanym w Zambrowie (małym miasteczku koło Łomży) biznesmenem. Dostał od burmistrza statuetkę Żubra za sukcesy i hojny sponsoring. Pewnie dlatego myśli, że wszystko mu wolno.
dodał: Kabe, źródło: Gazeta komentarz[5] | |