Dzisiaj nasz szanowny redaktor Plus wkracza w świat dorosłych! Dlatego postanowiłem zamieścić o nim pewien wierszyk...

No i co? No i Jajco! Masz już swoje lata
i teraz Twoja mama dziadek ani tata
nie będą sobie zmiękczać imienia Twego.
Dorosły jesteś facet i nic im do tego.
Chyba, że jakaś panna za Twym przyzwoleniem,
okazując uczucia będzie na zmiękczenie
mogła sobie pozwolić (jeśli się postara).
Być może tylko Ona, ale innym W A R A !
Żaden łosiu nie będzie robił z Ciebie zwały,
bo mu zaraz pokażesz jak przy Tobie mały.
A chociaż do dwóch metrów brakuje kawałek,
zalety Twego ducha są także niemałe:
Jesteś odpowiedzialny i każde zadanie
można Tobie powierzyć, a Ty sposób na nie
znajdziesz i zastosujesz. Że dasz sobie radę
nieraz udowodniłeś i pewnie niebawem
marzenie swoje ziścisz o jachcie swym własnym
całkiem sporym, wygodnym (nie małym i ciasnym),
którego wód szerokich tafle ostrym kilem
kroisz będziesz jak nożem tort, co tu za chwilę
stanie, by Twych urodzin osiemnastolecie
godnie uczcić jak pannę obsypaną kwieciem.
A żeś jest Koziorożec – Saturn Cię opieką
otacza jak pierścieniem, jak oko powieką,
bo jesteś spostrzegawczy i ostre masz pióro,
a właściwie pazura, który z klawiaturą
zetknąwszy się dowcipnie teksty wypisuje
i stroną HSS-u już się opiekuje
Z pozoru małomówny, niby od niechcenia
jednakowoż masz zawsze coś do powiedzenia.
Dowcipny jesteś, bratu nie poskąpisz psoty,
ale nie można mówić, że same głupoty
po Twojej głowie chodzą, bo gdy Cię poprosić
pomocy nie odmówisz, a cierpliwie znosić
zwierzenia i odporność na życiowe trudy
mieć jest Twym przeznaczeniem, a chodzić do budy
jest obowiązkiem – nudnym, aczkolwiek koniecznym.
I choć jesteś młodzieńcem ułożonym, grzecznym,
to ekstremalne sporty lubisz Ty uprawiać
i nie podwodne szachy będą Cię zabawiać,
ale na nartach szusy po stoku „na krechę”,
lecz z powodu kontuzji tej zimy uciechę
związaną z nimi odłóż. By nie zostać leniem
Ty w roztopionym śniegu poszalej… w basenie.
Choć masz patent żeglarski, ziemia Twym żywiołem,
a po ziemi najłatwiej jest toczyć się kołem,
teraz przepisów ruchu jest przed Tobą fura,
zanim cieniem na skronie padnie Ci matura,
Ty zdobądź prawo jazdy, a może ziści
BMW, które ciągle jest bliskie Twych myśli.
Jak Malachit wewnętrznie uporządkowany
nie lubisz wcale sprzątać, gdy jesteś zmuszany,
lecz kiedy tylko zechcesz robić takie blaski,
że wtedy zasługujesz na gromkie oklaski.
Wylewnym zbyt nie jesteś, nie przyjdzie do głowy,
Że mimo tej oschłości bardzo uczuciowy
Ty jesteś – jak wilk szary samotnikiem trochę,
ale wataha cała największą radochę
przynosi Ci, bo kontakt z grupą doskonały
masz i gdy tylko zechcesz oddajesz się cały
tym których bardzo lubisz. Inni tracą głowę,
u Ciebie rozwiązanie już czeka gotowe.
Nie pchasz się na świeczniki. Wychylać się? Po co?
Niech inni się z plotkami o sobie szamocą,
wszak lepszy w garści wróbel, niż gołąb na dachu
- rozsądnie kalkulujesz, i nie ma w tym strachu.
Reguły są do tego, aby je przestrzegać,
ubrania do okrycia, nie żeby powiewać
jak kolorową flagą, co uwagę zwraca.
Gdy człowiek zaszaleje, to później ma kaca.
A po co? Ty nie jesteś artystą, dziwakiem,
ani wiatrem podszytym parszywym dzieciakiem.
Rzadziej śmiech, niż powaga, troska i skupienie
na Twym obliczu gości, a Twoje marzenie
o dostatku, luksusie ziści się z pewnością,
bo jesteś pracowity, no i dokładnością
na głowę bijesz innych zostawiając w tyle.
O Tobie i zaletach Twoich tylko Tyle
napisane przez Piotra Siwkowskiego |