Dowcipy Filmiki Gry online Mp3 Obrazki
PPS-y Teksty Życzenia  
Masz dosyć reklam? ||
 
 
   
 

Strona główna

Dowcipy
Chuck Norris
Informatyczne
Małżeńskie
Nonsens
O blondynkach
O dresiarzach
O hrabim
O Jasiu
O pijakach
O studentach
O teściowej
Twoja stara
Stirlitz
więcej dowcipów>>
Teksty
Ciekawostki ze świata
Śmieszne teksty
Zagadki i sztuczki psychologicze
więcej tekstów>>
Gry online
Arcade
Bijatyki
Dla Dzieci
Fabularne
Intelektualne
Kasyno
Multiplayer
Platformowe
Przygodowe
Room Escape
Sportowe
Strzelanki
Zręcznościowe
więcej gier>>
Filmiki
Bonusy filmowe
Dubbing
Japońskie teleturnieje
Kabarety
Teledyski & parodie
Reklamy
Sportowe
Zwierzęta
Wpadki na wizji
Zwierzęta
Z życia wzięte
więcej filmików>>
Mp3
Detektyw Inwektyw
Dzieci wiedzą lepiej
Edi800 &...
Grzegorz Halama
Huta '99
Kabaret NapAd
Kabaret OT.TO
Kabaret Tey
To zdarzyło się na prawdę
więcej mp3>>
Flashe
Knox's Korner
Parodie
Piosenki
Salad Fingers
Tajemnicze
Xiao Xiao
Z życia flashów
więcej flashów>>
Obrazki
Ciekawe
Komiksy
Komputery
Reklamy
Rysunki
Samochody
Sport
VIP-y
Wklejanki
Zoo
Z życia wzięte
więcej obrazków>>
PPSy
Interaktywne
Ku pokrzepieniu serc
Polityczne
Różne
Śmieszne
więcej ppsów>>
Kto, ile, kiedy...
W obecnej chwili mamy 13 osób on-line, w tym 0 użytkowników!
Konto u nas posiada już 28929 osób, a ostatnio dołączył niejaki endriu519!
Ostatni głos oddano dzisiaj o 08:00.
Ostatni komentarz napisano 2021-07-01.

Polityczne kompromitacje 2005 - 30.12.2005 r.
Gazeta "Nowy Dzień" przedstawiła listę największych kompromitacji w polskiej polityce w 2005 roku.


Pieniacz roku - Zbigniew Wassermann. Obecny szef służb specjalnych, zanim zajął się szpiegami i agentami, postanowił dojść sprawiedliwości we własnych sprawach - oskarżył rzemieślnika, który niefachowo zamontował mu wannę z hydromasażem, że naraził całą jego rodzinę na śmierć. Z sędziwą teściową owego rzemieślnika minister toczy sądowy spór, bo napisała list do telewizji, gdzie przedstawiła Wassermanna w złym świetle. Minister uznał, że media go zaszczuwają, i swój przypadek porównał do historii ks. Popiełuszki, który też cierpiał za prawdę.


Przegrany roku - Jan Maria Rokita. W wyborach polityk PO wystartował z odważnym hasłem ''premier z Krakowa'', czujność tego doświadczonego polityka uśpiły znakomite dla Platformy Obywatelskiej sondaże. Na premiera Jan Maria Rokita szykował się ponoć dwa lata. 25 września zwycięzcą był PiS, a późniejsze fiasko rozmów koalicyjnych było kresem marzeń Rokity - to już nawet nie ''wicepremier z Krakowa'', lecz polityk opozycji. Przez ryzykowne wyborcze hasło lider PO stał się obiektem kpin. Jest we władzach partii, ale co jakiś czas pojawiają się pogłoski, że swoją polityczną przyszłość wiąże z braćmi Kaczyńskimi, do czego namawia go zresztą żona.

Judasz roku - Tomasz Nałęcz. Szef rywinowej komisji śledczej najpierw porzucił Unię Pracy i przeszedł do nowej nadziei lewicy - SdPl Marka Borowskiego. Gdy w lipcowych sondażach prezydenckich Borowski tracił, a Włodzimierz Cimoszewicz zyskiwał, Nałęcz z miejsca przeszedł do obozu kandydata SLD. I później wraz z Cimoszewiczem przegrał. W polityce spalony, poświęcił się pracy naukowej (jest historykiem), pisuje felietony we ''Wprost'', przestał być częstym gościem mediów.

Szpaner roku - Piotr Misztal. Poseł Samoobrony, który słynie ze złotego łańcucha za 4 tys. dol. i luksusowego hummera postanowił, jak twierdzi, sprawdzić, jak bawi się łódzka młodzież. ''Inspekcja'' w dyskotece Viva Live zakończyła się regularną bójką. Wersje wydarzeń są dwie. Poseł twierdzi, że zaakowali go bywalcy dyskoteki, a policja była arogancka. Wersja policji - Misztal był pijany, blefował, że przez telefon namawia ministra Dorna, by zwolnił interweniujących policjantów. Media przejechały się po Misztalu, ale Andrzej Lepper nie wyrzucił go z partii.

Naiwniak roku - Konstanty Miodowicz. Ten znawca służb specjalnych, były szef kontrwywiadu Urzędu Ochrony Państwa, dał się złapać na fałszywkę, którą w sierpniu podsunęła mu Anna Jarucka, była asystentka Cimoszewicza z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Z kwitu Jaruckiej miało wynikać, że Cimoszewicz kazał podmienić swoje oświadczenie majątkowe w Sejmie, by ukryć wpadkę z akcjami. Rewelacji nie potwierdziła prokuratura, Jarucka ma w sądzie sprawę o fałszywe zeznania. Miodowicz wprawdzie został posłem PO, ale jego polityczna gwiazda zgasła.

Plotkara roku - Teresa Lubińska. Promotorka pracy doktorskiej Kazimierza Marcinkiewicza i nowa minister finansów zadebiutowała w polityce fatalnie. Na początku listopada postraszyła w prestiżowym brytyjskim dzienniku ''Financial Times'', że jej zdaniem zagraniczne hipermarkety w Polsce to inwestycje bezproduktywne. Za przykład posłużyła jej brytyjska sieć Tesco, która daje pracę około 20 tys. Polaków. Za ten brak dyplomacji premier zakazał się jej wypowiadać publicznie. Potem zakaz zniósł, ale wiadomo, że pani minister nie należy do ulubienic Jarosława Kaczyńskiego. Stąd też plotki o zbliżającej się dymisji prof. Lubińskiej.

Łaskawca roku - Aleksander Kwaśniewski.Dziesięć lat swojej prezydentury zakończył w szokującym stylu. Ułaskawił partyjnego kolegę i byłego wiceszefa MSWiA Zbigniewa Sobotkę. Uratował go tym przed długą odsiadką (3,5 roku) za przeciek starachowicki. - To oczywiście jest decyzja bezwstydna, bezczelna, Kwaśniewski zachował się w tej sprawie nie jak prezydent, ale jak prezio - skomentował rzecz poseł Mariusz Kamiński, przyszły szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Po trudach prezydentury Kwaśniewski odpoczywa teraz u siostry w Szwajcarii.

Oszczerca roku - Jacek Kurski. Współtwórca kampanii wyborczej PiS Jacek Kurski w październiku wypomniał Donaldowi Tuskowi, że jego dziadek na ochotnika zgłosił się do Wehrmachtu. Rodzinne korzenie miały czynić lidera Platformy Obywatelskiej ''miękkim'' w stosunkach z Niemcami. Kurski nie sprawdził, że Tusk senior - jak wielu na Pomorzu - do armii niemieckiej został wcielony siłą. Kurskiego potępiono, ale PiS ostatnio przywrócił go do łask. Jest tam szarą eminencją, bo afera z dziadkiem Tuska pomogła wygrać Lechowi Kaczyńskiemu wybory prezydenckie.

Brutal roku - Bogdan Golik. Po opłatku dla europosłów polityk Samoobrony udał się na poszukiwanie prostytutki na ulicach Brukseli. Napotkaną Francuzkę Caren zaprosił do wynajmowanego mieszkania. Finał był smutny - prostytutka oskarżyła Golika o gwałt, sprawę wyjaśnia brukselska prokuratura. Sam eurodeputowany odpiera zarzuty, ale jego sprawą zajmuje się dwóch adwokatów - w Warszawie i Brukseli. Drugiego z mecenasów, jak sam powiedział, ''musiał szukać na gwałt''. Jeśli zarzuty się potwierdzą, może stracić immunitet.

Dezerter roku - Włodzimierz Cimoszewicz. Przez długie tygodnie wdzięczył się do elektoratu, nim w końcu oświadczył: ''Będę kandydował na urząd prezydenta''. Był czarnym koniem lewicy. Do czasu. Zamiast wytłumaczyć, skąd wziął pieniądze na kupno tysięcy akcji PKN Orlen, wolał wycofać się z wyścigu do Pałacu Prezydenckiego. Razem z Jolantą Kwaśniewską, honorową szefową swej kampanii, zostawili osłupiały SLD na lodzie. Niedoszły prezydent zrezygnował z życia na salonach, złożył urząd marszałka Sejmu i zaszył się w białowieskiej kniei.
dodał: Kabe, źródło: Gazeta komentarz[3] | |