W Słupsku próba wystawienia bajki "O dwóch takich, co ukradli księżyc" jest traktowana jako polityczna prowokacja.
Odkąd przypomniano sobie film Jana Batorego sprzed 43 lat, w którym role tytułowe zagrali Jarosław i Lech Kaczyńscy, proza Makuszyńskiego stała się politycznie nieobojętna.
W sobotę słupski Teatr Lalek "Tęcza" pokaże spektakl "O dwóch takich, co ukradli księżyc". To adaptacja powieści dla dzieci Kornela Makuszyńskiego. Ale odkąd przypomniano sobie film Jana Batorego sprzed 43 lat, w którym role tytułowe zagrali Jarosław i Lech Kaczyńscy, proza Makuszyńskiego stała się politycznie nieobojętna. - Prawicowi radni w Słupsku nazwali premierę polityczną prowokacją - mówi Małgorzata Kamińska-Sobczyk, dyrektor placówki.
Radny Jerzy Rosiński: - Postulowałem przesunięcie premiery. Teraz Polsce jest potrzebny spokój, żeby rząd mógł uzyskać wotum zaufania, a prezydent - złożyć przysięgę. A tak spektakl dla dzieci będzie stanowił pretekst do rozpowszechniania obrzydliwych dowcipów o braciach Kaczyńskich.
Wiceprzewodniczący Rady Miasta Mirosław Pająk: - Rozumiem obawy radnego Rosińskiego. Ale ostrzegałem go, że wystawimy się na śmieszność.
- Repertuar w teatrze ustala się trzy lata do przodu - odpiera zarzuty dyr. Kamińska-Sobczak, radna sejmiku województwa SLD. - To, że moje sympatie polityczne się nie podobają, nie powinno uderzać w teatr.
Podobnych problemów nie ma w innych miastach. W Łodzi od czterech lat spektakl inspirowany prozą Makuszyńskiego pokazuje Teatr Mer założony przez aktorów Teatru Lalek "Arlekin".
Marcin Truszczyński, aktor: - Dzieci świetnie się bawią. To przecież spektakl dla nich i nie ma w nim żadnych politycznych aluzji.
Lidia Tyborska, kierowniczka Biura Obsługi Widza w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Gorzowie Wlkp., w którym bajka miała premierę w czerwcu: - Jak bajka znana od tylu lat może nagle stać się kontrowersyjna?
• Powieść "O dwóch takich, co ukradli księżyc" napisał w 1928 r. Kornel Makuszyński. To historia leniwych bliźniaków - Jacka i Placka, którzy postanawiają ukraść i sprzedać księżyc, by w ten sposób zapewnić sobie na zawsze wygodną egzystencję. |