Pewien Niemiec wpadł na nietypowy pomysł zachowania przeszłości. Sprzedaje przez Internet coś dla tęskniących za dawną NRD, a puszkowane spaliny z trabanta idą podobno jak chrupiące bułeczki.
- Taki zapach to coś nadzwyczajnego i dziś już bardzo rzadkiego - twierdzi Thorsten Jahn, który za puszkowane spaliny ze starego trabanta liczy sobie 3,98 euro.
15 lat po zjednoczeniu Niemiec nostalgia za dawną NRD - bezpieczeństwem socjalnym, wczasami pracowniczymi i narodowym NRD- owskim produktem, samochodem przypominającym kształtem mydelniczkę - odsuwa w cień mniej przyjemne strony dawnych czasów.
Jahn wraz z przyjacielem wyprodukowali w ciągu czterech dni 1800 puszek spalin, wkładając kawałki waty do rury wydechowej starego trabanta.
Jahn twierdzi, że wdychanie woni z "mydelniczki" nie stanowi żadnego niebezpieczeństwa dla zdrowia, ponieważ wata służy jako filtr, który zatrzymał toksyczne cząsteczki z wyziewów. |