|
Heh, o ile napis na ręce nie zabija, to w ubikacji można się utopić ;]
Ja rok temu troszke pomierzyłem, ale w tym roku ktoś inny mierzy Tak jest od lat, nikomu to raczej nie przeszkadza, ale nurkowanie w ubikacji to raczej przesada :| |
| Napisał SomeonE, 2006-09-12 15:04:49 |
Ja nigdy nie miałam z tym problemu, poprostu tzw. fala omijała mnie  |
| Napisał Izzys, 2006-09-12 15:28:37 |
U nas w gimnazjum to było wszystko kulturalnie. Były dni w których koty musiały mieć np. coś różowego, czy coś słodkiego, żeby wejść do szkoły.
Za to w liceum mieliśmy tydzień kota. W kazdym dniu trzeba było się jakoś ubrać np. galowo, albo całkiem bezgustownie. Albo był dzień piekarza i trzeba było przynieść ciasto dla nauczycieli :D
A na otrzęsinach trzebabyło mieć okup czyli coś słodkiego. Pamiętam, że trzeba było całować na kolanach obraz Mickiewicz (patron szkoły) i recytować inwokacje Ale się rozpisałam  |
| Napisał Fazunia, 2006-09-12 16:27:31 |
| tych, ktorych minela fala to sie z tego ciesza... mi to sie nie trafilo, tez mam szczescie i nie kocilem nikogo... ale nie podoba mi sie to ani troche. gdzies jest granica. to co pisze Fazunia jest do zaakceptowania. i wg mnie tu sie konczy granica. to co jest potem to juz duza przesada. pisza tu przede wszystkim o gim. bo w liceach sa juz \'doroslejsi\' ludzie, ale tam moze byc gorzej. trudno sobie poradzic z 19-latkiem jak chce ci cos zrobic. a nauczyciele udaja ze nie wiedza, boja sie. u nas za zwykle pisanie po czole wzywali policje. a i tak jest zle. |
| Napisał wladza_A, 2006-09-12 18:17:13 |
Ja mam znajomości w III klasie. Kolesie od kocenia chyba to wiedzą. A zresztą, na mazanie markerem bym się jeszcze zgodził. Ale tylko napis KOT. |
| Napisał Toffi, 2006-09-12 18:21:13 |
Niedługo Romek sie weźmie za waz zobaczycie znowu będzie MO i ZOMO i zacznie sie pałowanie ostre  |
| Napisał makron, 2006-09-12 18:29:41 |
| u mnie bylo jezdzenie w wozku z supermarketu, przeplywanie jeziora na pontonie - trzy pontony na raz, ostatniemu spuszczali powietrze, bieganie dookola fontanny - ostatni wpadal do srodka i tradycyjnie pisanie po rekach, glowie itp. :) |
| Napisał kropas, 2006-09-12 21:16:30 |
Ach stare dobre kocenie To byly czasy Wtedy to sie kazalo mierzyc lazienke(lub boisko) zapalka No co niektorzy musieli robic dzieciola A tym co sie opierali malowalo sie twarz w barwy wojenne(wasy,napisy np.kot)  |
| Napisał carlos0907, 2006-09-13 07:39:01 |
| a ja sie nie dałam skotować. unas dochodziło jeszcze cięcie ubrań nożyczkami. uważam coś takiego za kretyństwo, fazunia- popieram tamte pomysły, naprawde fajne |
| Napisał myszoguma, 2006-09-15 17:41:09 |
do wiezienia z takimi!! Jakby waszym dzieciom tak robili  |
| Napisał mars_500000, 2006-10-24 20:33:30 |

 |
|
|